sobota, czerwca 02, 2018

Kalimera Ateny! 10 rzeczy, które koniecznie zrób w Atenach!




Z czym kojarzy się Grecja? Z palącym słońcem, z turkusowym morzem, z wilgotną skórą pachnącą słoną wodą, z dojrzałymi owocami, których sok kapie nam po palcach podczas jedzenia. Mnie kojarzy się również z nauczycielem historii, który tak mnie maglował na temat Akropolu i greckich bogów, że na bardzo długi czas zniechęcił mnie do wizyty w tym kraju:) Na szczęście, człowiek z wiekiem mądrzeje i to, co w głowie młodej i zbuntowanej nastolatki było nudne i nieprzydatne, w dorosłym życiu zaczęło bardzo interesować. Kiedy przypadkowo trafiłam na tanie bilety do Aten, pomyślałam, że pojadę i poprawię swoje marne oceny z historii starożytnej:) 


Nie bez powodu określenie "chaos" to słowo-klucz w greckiej mitologii. Nie tylko pierwsi bogowie powstali z chaosu, ale mam wrażenie, że Ateny również:) To miasto, w którym pozornie nic do siebie nie pasuje. Współczesny smog i hałas odbijają się od starożytnych murów Akropolu, a ciasne uliczki w dzielnicy Plaka sąsiadują z przygnębiającymi blokowiskami. Ateny często nazywane są betonową dżunglą. Dasz się zaprosić na spacer ze mną po tej dżungli, w której kiedyś narodziła się demokracja, filozofia i poezja? 

Te rzeczy koniecznie zrób w Atenach!  


Zgub się bez mapy w dzielnicy Plaka- W tym miejscu znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, aby zadurzyć się w tym pozornie brzydkim mieście. Rozczulą cię tu wąskie uliczki, ukwiecone balkony i mnóstwo klimatycznych knajpek. Strome schody rozsiane po całej dzielnicy oblepione są kolorowymi stolikami i krzesłami z miękkimi poduszkami, które zachęcają żebyś usiadł i zamówił aromatyczną kawę lub mocno schłodzone piwo Mythos. Wszystko to w cieniu Akropolu i bliskim sąsiedztwie starożytnej Agory. Idealne miejsce aby zarówno rozpocząć jak i zakończyć dzień:)







 



Odwiedź pchli targ w Monastiraki- Bazar Monastiraki i Plac Abyssinia to centrum ateńskiego mydła i powidła. Handluje się tu antykami i wszystkim, co zalega w piwnicach u mieszkańców miasta. Pewnie już zauważyłeś, że jestem ogromną entuzjastką wszelkich placów targowych i pchlich targów, gdyż nic nie fascynuje mnie bardziej, jak podglądanie bijącego pulsu miasta. W takich miejscach widać go najlepiej. W zwykłej codzienności można odnaleźć najpiękniejszy obraz miasta. Tutaj widziałam go w dymie tytoniowym z fajki, w rękach handlarza układającego krzesła na wystawie, czy leniwych rozmowach przy kawie. Do tego pobuszowałam między wojskowymi mundurami, porcelanowymi konikami na biegunach i starymi płytami analogowymi. Warto tu przyjść i chłonąć atmosferę miejsca. Zupełnie nigdzie się nie śpiesząc.



 









Przeciskaj się przez ciasne ulice Anafiotiki- Kiedy będziesz szedł na Akropol, koniecznie skręć w ulicę Statonos, która przeniesie cię na chwilę na greckie Cyklady. Znajdziesz tutaj pobielone, kamienne domki z kolorowymi dachami, które są kopią domów z greckich wysp. Jest to symbol tęsknoty za domem i rodziną, kamieniarzy z wyspy Anafi, którzy zostali ściągnięci do Aten przez króla Ottona aby budować pałac królewski. Robotnicy tak tęsknili za domem, że postanowili stworzyć jego namiastkę na zboczach Akropolu. Jest tu pięknie, cicho i tak intensywnie pachnie kwiatami. Nie może cię tu zabraknąć!





Wdrap się na Akropol- Ten liczący przeszło 3500 lat kompleks jest prawdziwym symbolem dziedzictwa dziejów. Mimo, że wiecznie zatłoczony, wiecznie w renowacji to warto się tu wdrapać i poznać na żywo historię, o której czytało się kiedyś w książkach. Akropol leży na wapiennej skale i dostać się można tylko od zachodniej części. Propyleje, Świątynia Nike i Partenon to arcydzieła architektury i nawet jak jesteś historycznym ignorantem- nie pozostawią cię obojętnym na ten grecki majestat:) Bilet wstępu na Akropol jest ważny przez 4 dni i obejmuje jeszcze kilka obiektów archeologicznych więc spakuj wygodne buty do plecaka, bo będziesz duużo chodził:)





Posiedź przez chwilę na Aeropagu i podumaj- To wapienne wzgórze naprzeciwko wejścia Akropolu to idealne miejsce na podziwianie Aten z góry i na chwilę zadumy. Nazwa wzgórza pochodzi od boga wojny Aresa. W starożytności obradowała tutaj rada ateńska, która wymierzała kary za przestępstwa i organizowała rozprawy sądowe. Tutaj też św. Paweł nawracał mieszkańców Aten na chrześcijaństwo. Jest to również idealne miejsce na fajne zdjęcia Akropolu i Aten. Uwaga! Zachowaj ostrożność przy wchodzeniu i schodzeniu z Aeropagu, gdyż skały są wyślizgane nie tylko przez sandały rady ateńskiej, ale również przez buty niezliczonej liczby turystów. 






Odwiedź Hale Targowe w Atenach- Chcesz poczuć smak i zapach Aten? Koniecznie zajrzyj na  Ateńskie Hale Targowe. To miejsce działa nieprzerwanie od przeszło 100 lat! Na dzień dobry uderzy cię specyficzny zapach świeżego mięsa, który miesza się z zapachem ryb i owoców morza. W godzinach popołudniowych ta mieszanka aromatów przeznaczona jest tylko dla twardych i zaprawionych w smrodach nosów;) Z braku lodówek i chłodni, towar sprzedawany jest na świeżo i totalnie hardkorowo:) W części Hali, gdzie handluje się bakaliami, oliwami i owocami, zapachy są bardziej znośne:) Targ tętni życiem od poniedziałku do soboty. Warto tu kupić pamiątki jedzeniowe dla bliskich.







Poszukaj streetartu na ulicach Aten- Ateny plasują się w czołówce miast europejskich, gdzie sztuka uliczna ma się całkiem dobrze. Niektóre grafitti są pozbawione sensu, ale większość prac nadaje fajnego charakteru miastu i nierzadko są niemym głosem w społeczno-politycznych wydarzeniach. Najlepsze prace znajdziemy w dzielnicach Psyri i Gazi. Trzeba jednak zachować ostrożność, gdyż podczas mojej popołudniowej przechadzki z aparatem w ręku po dzielnicy Psyri, podszedł do mnie młody chłopak i powiedział, żebym raczej schowała ten aparat do torebki, bo  dzielnica nie należy do najbezpieczniejszych w mieście i kręci się tutaj sporo złodziei.  Nie rezygnuj jednak! Bądź tylko czujny i pozwól sztuce trafić do ciebie:)



 









Zobacz zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza- Zmianę warty możesz zobaczyć codziennie, zarówno w dzień, jak i w nocy. O każdej pełnej godzinie odbywa się ceremonia, podczas której wartownicy zwani ewzonami zmieniają się na warcie. Warto zwrócić uwagę na tradycyjne uniformy żołnierzy oraz całkiem przystojną aparycję tychże młodzieńców:) W niedzielę zmiana warty ma bardzo uroczysty charakter, ale osobiście polecam ci wstać wcześnie rano i zobaczyć ją bez pompy i dzikich tłumów ludzi. Mnie się udało mieć wszystkich wartowników tylko dla siebie:)





Dobrze sobie pojedz! Kuchnia grecka to raj dla ludzkiego podniebienia ale też senny koszmar dla fit sylwetki. Dobrze, że człowiek dużo się tutaj nachodzi pod górę, bo bilans kaloryczny wychodzi na akceptowalnym poziomie:) Czego warto zjeść  w Atenach? Koniecznie greckiej sałatki z serem feta, która smakuje po prostu nieziemsko! Na śniadanie, obiad i kolację zawsze i wszędzie można pałaszować pitę w różnych wariacjach, która jest najlepszym fast-foodem wszechświata:) Na dokładkę proponuję ci zjeść souvlaki czyli szaszłyki wieprzowe lub drobiowe. W kwestii deseru- koniecznie poszukaj takich smaków jak tiropita i bougatsa i popij je cafee freddo- mrożoną kawą, którą w Atenach piją wszyscy. Wyjedziesz z greckiej stolicy najedzony i szczęśliwy:) Gdzie warto zejść wAtenach? Na dobrą pitę polecam lokal JustPita na 18 Athinas Karamanou square. Na najlepsze souvlaki w mieście (rekomendacja od miejscowych) warto iść do Souvlaki Bar przy 15 Adrianou, Monastiraki, gdzie obsługa bywa bardzo porywcza ale jedzenie jest naprawdę smaczne! Aby spróbować tiropity czy bougatsy należy szukać budek sieci Gregorys lub Everest, są na każdym rogu miasta.






Zrób jednodniowy wypad na grecką wyspę- Ateny to idealna baza wypadowa na wycieczki do miejsc, które sam Bóg wybrał sobie na spokojną emeryturę. Greckie wyspy rozpalają wyobraźnię każdego, więc dlaczego by nie rozpalić swojej, chociaż na jeden dzień?:) Loty między stolicą kraju, a wyspami nie są drogie, a poza sezonem kosztują tyle, co najtańszy bilet TLK z Krakowa do Warszawy:) Wybrałam sobie wczesny lot na wyspę Santorini, gdzie wprawdzie zlało mnie jak kurę, odwołali mi wieczorny lot powrotny do Aten i niemiłosiernie mi wiało. Ale skoro mogłam zobaczyć, gdzie Stwórca będzie grał na starość w golfa i spędziłam niezaplanowaną noc na rzekomo najpiękniejszej greckiej wyspie, to czy jest na co narzekać?:) W gratisie dostałam wyspę tylko dla siebie, bez konieczności dzielenia się nią z tłumem ludzi. Towarzyszyły mi tylko osiołki i mieszkańcy wyspy, uwijający się z remontami przed nadejściem sezonu. Warto więc czasem zdać się na to, co niespodziewanie przynosi nam los:)  


















Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger