sobota, listopada 18, 2017

Tarnów- miasto, które zaskakuje



Powiedzmy sobie szczerze- Tarnów nie ma łatwego, turystycznego życia. Kiedy powiedziałam moim znajomym, że jadę tam na weekend popatrzyli na mnie, z niemym pytaniem na ustach -Tarnów??? Serio? A co tam można robić? Niestety, miasto często omija się w drodze do Krakowa albo  traktuje zupełnie przejazdowo, zmierzając w stronę ukraińskiego Lwowa. I to jest błąd niewybaczalny! Przez dwa dni szwendania się po jego zakamarkach, włażenia w każdą możliwą dziurę i eksplorowania okolic, śmiało mogę powiedzieć- Tarnów wart jest odwiedzenia! Znalazłam tu wszystko, co najbardziej lubię w podróżach- nieoczywiste miejskie historie, dobre jedzenie, pachnącą kawę, mocne wino, fajnych ludzi, kolorowe posadzki, wąskie uliczki, obdrapane kamienice i streetartowe ściany. Tarnów reklamuje się jako miasto, które można poznać w 330 minut. Nie wierzcie w to- do odkrycia uroków tego miejsca potrzeba znacznie więcej czasu. 

CZYM ZASKOCZY CIĘ TARNÓW? 10 tarnowskich inspiracji wartych uwagi.



1. Tarnowska Starówka- Tarnów w okresie renesansu był jednym z najpiękniejszych miast w Polsce. Rynek miasta otoczony jest kamienicami z XVI-XVIII w., którym warto przyjrzeć się bliżej, gdyż ich ornamentyka, polichromie czy sama architektura stanowią prawdziwą ucztę dla wrażliwych na sztukę oczu. Centralnym punktem tarnowskiego rynku jest Ratusz, na którym znajduje się najstarszy w Polsce, ręcznie nakręcany zegar wieżowy. Przed Ratuszem warto poszukać miejsca, gdzie stał pręgierz dla "niecnych bab" i gdzie wykonywano kary śmierci. Polecam też ucieczkę w boczne uliczki rynku, gdzie znajdziecie mnóstwo uroczych zaułków. 

Tarnowskie uliczki 
Tarnowskie uliczki 
Tarnów,Rynek 
Tarnów,Rynek 
Tarnów,Rynek 
Tarnów,Rynek 
Tarnowskie uliczki 
Tarnowskie uliczki 
Tarnowskie uliczki 
Tarnowskie uliczki 
Tarnowskie uliczki 
Tarnowskie uliczki 
2. Tarnów żydowski- Tarnów był jednym z największych ośrodków żydowskich w byłej Galicji.  Przeszło połowa mieszkańców miasta stanowiła kiedyś społeczność żydowska. Działały tutaj szpitalne żydowskie, drukarnie, sklepy, łaźnia, dom modlitwy, siedziba gminy wyznaniowej czy hotel, który kiedyś był najsłynniejszym hotelem w mieście. Z Tarnowa wyruszył pierwszy w historii transport Żydów do obozu w Auschwitz, o czym przypomina dość przejmujący pomnik w kształcie budki telefonicznej. Spacer w poszukiwaniu śladów kultury żydowskiej koniecznie trzeba zakończyć na największym i najstarszym cmentarzu żydowskim w południowej Polsce. Na liczącym przeszło 3 hektary cmentarzu zachowało się ok czterech tysięcy nagrobków. Na uwagę zasługuje również łaźnia rytualna tzw "mykwa", która mimo zaniedbania, zachwyca mauretańskim stylem. 

Żydowska łaźnia, Tarnów 
Pomnik pierwszego transportu do Auschwitz, Tarnów 
Cmentarz żydowski w Tarnowie
Cmentarz żydowski w Tarnowie
Pomnik Romana Brandstaettera, Tarnów 
Pomnik-budka telefoniczna na pamiątkę pierwszego transportu do Auschwitz, Tarnów 

3. Tarnów cygański - O tym, czy prawdziwych Cyganów już nie ma, warto się dowiedzieć podczas zwiedzania Tarnowskiego Muzeum Etnograficznego, które zlokalizowane jest w dawnym zajeździe podmiejskim. Muzeum posiada jak na razie pierwszą i jedyną w Europie, stałą wystawą w całości poświęconą historii i kulturze społeczności Romów. Oprócz zgromadzenia tradycyjnych strojów i rzemiosła cygańskiego znajdziemy tu bardzo ciekawie opracowaną historię tego wykluczonego przez wszystkich społeczeństwa. Mimo, że większość z nas niezbyt przychylnie patrzy na romską społeczność, warto poświęcić czas na zapoznanie się z burzliwą genezą cygańskich rodów. Osobiście uważam to muzeum, za jedno z ciekawszych, w jakim byłam.  

Tarnowskie Muzeum Etnograficzne, 
Tarnowskie Muzeum Etnograficzne, 
Tarnowskie Muzeum Etnograficzne,
Tarnowskie Muzeum Etnograficzne
4. Tarnów miastem wynalazków- Wiecie, kto wynalazł kamizelkę kuloodporną, barwną fotografię i  kolorowy film? Kto był polskim Edisonem, o którym w swoich artykułach pisał Mark Twain? Jan Szczepanik, bo o nim mowa, to mieszkaniec Tarnowa, który swoje życie poświęcił na szukanie innowacyjnych rozwiązań w dziedzinie fotografii, kinematografii i przedmiotów codziennego użytku. Jego zapał i całkowite oddanie się pracy, kosztowały go życie syna, który zginął w ich domu przy ulicy Sowińskiego 11. Idąc szlakiem wynalazcy, warto zatrzymać się przy kolorowej kamienicy na ulicy Szopena 11, gdzie znajdował się jego dom rodzinny. W mieście stoi pomnik Jana Szczepanika wraz z mini wystawą, opisującą jego dokonania. Mam ogromną nadzieję, że kiedyś powstanie w Tarnowie jego muzeum, bo bardzo jestem ciekawa tych wszystkich patentów i wynalazków, nad którymi pracował całe życie. 

Pomnik Jana Szczepanika, Tarnów 
Zaułki Tarnowa
Zaułki Tarnowa
5. Krótka historia tarnowskiego tramwaju- Tarnów obok Krakowa i Lwowa był miastem, w którym od 1911 roku zaczęły kursować tramwaje elektryczne. Nazywano je pieszczotliwie "biedronkami". Warto dodać, że Tarnów w czasach dawnej Galicji bardzo dużo inspiracji czerpał od Lwowa. Tramwaje były tego samego, czerwonego koloru co we Lwowie i miały identyczny system kasowników biletowych. Tarnowska linia tramwajowa nie była zbytnio imponująca. Wynosiła zaledwie 2580m. Składy tramwajowe poruszały się tak wolno, że można je było wyprzedzić na piechotę. Tramwaje zniknęły z ulic miasta, w wyniku działania okupacyjnych władz niemieckich, w 1942 roku. Po siedemdziesięciu latach, jedna "biedronka" wróciła do miasta, jako wierna replika swoich poprzedniczek. W jej wnętrzu urządzoną przytulną kawiarnię, w której można napić się aromatycznej kawy. 

Tarnowski tramwaj  
Tarnowski tramwaj 
Tarnowski tramwaj 
6. Tarnowski streetart i posadzkowe szaleństwo- Ci, którzy mnie znają wiedzą, że mam dwie podróżnicze namiętności: sztuka uliczna i kolorowe posadzki. Jednemu i drugiemu trzaskam foty jak oszalała, wchodzę w każdą możliwą bramę, kamienicę i podwórko w poszukiwaniu interesujących mnie detali. Gdziekolwiek nie pojadę, szarpanie za klamki w drzwiach kamienic, zdjęcia butów na kafelkach oraz wchodzenie komuś w podwórko, jest niejako moim stałym rytuałem. Tarnów pod tym względem nie zawiódł mnie ani trochę! Niestety do niektórych kamienic ciężko mi się było dostać, ale kilka zgrabnych posadzek nie uszło mojej uwadze. Tarnowski streetart jest jeszcze raczej w fazie raczkującej, niemniej można znaleźć kilka ciekawych murali i napisów ściennych. Polecam Wam takie posadzkowo-streetartowe podchody. Zobaczycie, że w mig obudzi się w was instynkt drapieżcy-poszukiwacza:) W tej kwestii wypowiedzieć się mogą moi wspaniali towarzysze tarnowskiego wyjazdu. Nawet nasz przewodnik raz złapał za klamkę, żeby sprawdzić, czy coś ciekawego kryje się za drzwiami....:) 

Tarnowskie posadzki 
Tarnowskie posadzki 
Tarnowskie posadzki

Tarnowski streetart 
Tarnowski streetart 
Tarnowski streetart 
Tarnowski streetart  
Tarnowski streetart 
Tarnowski streetart 
Tarnowskie posadzki 

7. Tarnów kulinarnie- Tarnów oferuje kilkadziesiąt restauracji, kawiarnii i pubów, które rozsiane po całym mieście stanowią nie lada wyzwanie dla wielbicieli godnego napełniania żołądka. Można zacząć od aromatycznej kawy w czerwonym tramwaju, zjeść pyszny obiad w żydowskiej restauracji, dopchać ciastkiem w klimatycznej Sofie i kawałkiem kultowej buły z lokalu Pizzeria 13, której smak  podobno nie zmienia się od lat.  Na deser polecam lokalne piwo w studenckim klubie Przepraszam. W tym miejscu, od przeszło 20 lat urzęduje za barem pan Rysiek, który jest od minionego weekendu moim idolem. Gdyby nie fakt, że jestem już za stara na adopcję- wystąpiłam do niego z prośbą o takową:) Chyba nikt w Tarnowie nie wie tyle o piwach, co pan Rysiek. Przy dźwiękach Led Zeppelin i Deep Purple można naocznie dowiedzieć się, co znaczy pasja do swojej pracy. Panie Ryśku- żądam pana kandydatury na prezydenta! 

Gęsie pipki w żydowskiej restauracji 
Klub studencki Przepraszam, Tarnów 
Pan Rysiek z Przepraszam, Tarnów 
Kawiarnia w tramwaju, Tarnów 
Kawiarnia Sofa w Tarnowie 
8.  In Vino Veritas po tarnowsku- Wino w Tarnowie? A jakże! Trzeba wam wiedzieć, że na ziemiach tarnowskich wino ma się całkiem dobrze i z roku na rok enoturystyka nabiera tutaj coraz większych rumieńców. Południowe, łagodne stoki i największe nasłonecznienie w całej Polsce sprawiają, że tereny w okolicach Tarnowa idealnie nadają się pod uprawę winorośli. Działa tutaj już przeszło 40 winnic, w których produkuje się doskonałe wina ze szczepów regent, rondo (wina czerwone) i solaris (białe). Miałam okazję uczestniczyć w corocznym święcie tarnowskich winiarzy- Dionizjach Tarnowskich (Chłopobażant na zawsze pozostanie w mym sercu!) oraz zwiedzić lokalną winnicę rodziny Steców (Jakby co- ponawiam propozycję małżeństwa z młodym rolnikiem:D). Odurzona aromatem i smakiem lokalnego wina uznałam, że może sommelier ze mnie żaden ale pasja i wiedza naszych tarnowskich winiarzy sprawiła, że zaplanowałam na przyszły rok winobranie tutaj. Większość winnic w okresie winobrania otwiera swoje podwoje i zaprasza chętnych do pracy. W niektórych z nich można nawet przenocować. To jak? Z kim się widzę w przyszłym roku w Tarnowie?:) 

Orszak św. Marcina podczas Tarnowskich Dionizji, Tarnów 
Orszak św. Marcina podczas Tarnowskich Dionizji, Tarnów 
Winnica Rodziny Steców pod Tarnowem
Winnica Rodziny Steców pod Tarnowem

Winnica Rodziny Steców pod Tarnowem
Winnica Rodziny Steców pod Tarnowem 
Winnica Rodziny Steców pod Tarnowem
Winnica Rodziny Steców pod Tarnowem
9. Góra Świętego Marcina i tarnina- Wznosząca się nad miastem Góra św Marcina to nie tylko świetny punkt widokowy na cały Tarnów czy miejsce, gdzie niektórzy łamią strzały przypadkowemu łucznikowi (pozdro dla kumatych!) ale także matka ziemia dla gęsto rosnącej tutaj tarniny. Kiedyś było jej tak dużo, że nawet nasz słynny kronikarz Jan Długosz stwierdził, że na bank nazwa Tarnów pochodzi od tarniny. W piwnicach wznoszącego się tu niegdyś zamku trwała intensywna produkcja różnych specyfików alkoholowych z tego krzewu. Dziś nadal można spotkać tarninę na Marcinku, a także na miejskim skwerze. I nadal produkuje się z niej przeróżne alkotwory. Dodatkowo, jako lokalną pamiątkę można nabyć drewniane korale w kształcie owocu tarniny. Jako fanka wszelkich etno biżuterii, noszę je od minionego weekendu z godnością :) 

Lokalne korale z tarniny 
Widok na Tarnów z Góry św. Marcina
10. Tarnów miastem detali- Ogromnie lubię miejsca, w których odkrywam ciekawe nieoczywistości, nadające specyficzny klimat i stanowiące o niezwykłości danej przestrzeni. Tarnów to kopalnia drobnych szczegółów, które mocno zapadły mi w pamięć. Ta niezwykłość kryje się w tym mieście pod postacią misternie rzeźbionych drzwi, zdobionych okiennic, pomnika kataryniarza przy placu handlowym, na którym codziennie ten sam dziadek sprzedaje kwiaty, popijając przy tym herbatę. Odbija się w wystruganej z drewna figurce Włóczykija, w donicach z kwiatami na obdrapanej balustradzie, na zardzewiałych talerzach antenowych, w dymie tytoniowym z fajki pana Ryśka czy w rzeźbie dziewczynki na cmentarzu. Wszystko to ułożyło mi w głowie obraz Tarnowa jako miejsca, do którego na pewno wrócę. I na pewno na dłużej, niż na wspomniane kilkaset minut. 


Tarnowskie detale 
Tarnowskie detale  
Tarnowskie detale 
Tarnowskie detale 
Tarnowskie detale 
Mauzoleum generała Józefa Bema w Parku Strzeleckim 

Pomnik kataryniarza w Tarnowie
Tarnowskie detale 

Wnętrze Katedry w Tarnowie 
Uliczka Tarnowa 




Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger