niedziela, lipca 16, 2017

Smaki Toskanii



Jedzenie dla Włochów to prawdziwa sztuka celebracji życia. Przy suto zastawionym stole zawiązują się dzikie namiętności, romantyczne miłości, przyjaźnie, wybuchają burzliwe kłótnie, latają talerze i brzęczą kieliszki wina. W tym fascynującym kraju o kształcie buta, możemy spróbować przeszło 23 kuchni regionalnych, ale chyba jedną z najbardziej aromatycznych i smacznych to właśnie kuchnia Toskanii. 


Co dobrego można zjeść w Toskanii? 

Toskania pachnie lasem i polami uprawnymi. Z uwagi na żyzną glebę i sprzyjający klimat, uprawia się tutaj warzywa, produkuje doskonałe wina i oliwę z oliwek. Toskania ze swoją ofertą kulinarną jest niezwykle prosta ale bardzo sycąca i urzekająco aromatyczna. Jako skryty mięsożerca znalazłam się na te kilka dni we włosko-mięsnym raju, bo Toskania to również region mocnych smaków czyli mięs, szynek oraz podrobów. Niestety na zgłębianie wszystkich toskańskich szlaków kulinarnych zabrakło mi czasu, ale wrócę tam na pewno, tylko po to, żeby oddać się niespiesznej konsumpcji wszyskich skarbów tego fascynującego regionu na włoskiej ziemi.  Będąc w Toskanii warto spróbować kilku typowych dań regionu. Mnie udało się znaleźć takie pyszności gastronomiczne jak: 

1. Lampredotto- Czyli inaczej flaki w bułce stanowią najbardziej popularną przekąskę uliczną we Florencji. Dawniej było to jedzenie dla uboższej warstwy społecznej, dziś jedzą to wszyscy, bez względu na status społeczny. Lampredotto to najstarszy street food florencki. Jak już wiecie, kocham mięsko całą sobą, ale podroby nie są w czołówce moich ulubieńców. Zawsze jednak jestem ciekawa nowych smaków w podróży i z pewną dozą nieśmiałości ustawiłam się w długiej kolejce po bułkę z wnętrznościami krowy. Pan za ladą, który mnie obsługiwał powiedział, że nie będę żałowała, bo to jest pyszne. I miał rację! Konsumowałam Lampredotto w towarzystwie panów taksówkarzy oraz krewkich, florenckich  dziadków i było to zdecydowanie najciekawsze toskańskie spotkanie przy posiłku. Najlepsze flaczki dostaniecie w Nerbone, w Mercato Centrale. Ta miejscówka działa nieprzerwanie od 1872 roku i jest przeurocza w swojej obskurności :) 

Lampredotto z Mercato Centrale we Florencji 
Takie oto przepiękne podroby w Mercato Centrale 
2. Antipasti- Każdy posiłek we Włoszech zaczyna się od delikatnej przystawki. Zazwyczaj są to Bruschetta lub Crostini. Bruschetta to rdzenny toskański przysmak. Na jej magiczny smak składa się wiejski chleb opiekany na ruszcie, podawany z oliwą z oliwek, solą morską i pachnącymi pomidorami. Czasem naciera się też czosnkiem, ale toskańskie książki kulinarne mówią, że najlepiej smakuje w najprostszej formie. Zdecydowanie potwierdzam! Crostini z kolei to również delikatnie opiekane kromki, typowego toskańskiego chleba produkowanego bez soli z różnymi dodatkami. Zazwyczaj są to wątróbki z kurczaka lub gęsi, czasem pomieszane z karczochami. Jadłam kilka wersji i każda smakowała mi bardziej od poprzedniej. 

Bruschetta 
Crostini 
3. Toskańskie zupy - Toskania jako region typowo rolniczy, znany jest z bardzo sycących, warzywnych zup. Najsłynniejsze, które warto spróbować podczas pobytu tutaj to Ribollita i Pappa al pomodoro. Obydwie zupy swoje początki mają w szeroko rozumianej kuchni dla biednych, gdzie mniej zamożne rodziny rolnicze dbały o to, żeby nie wyrzucać jedzenia i dania niezjedzone dnia poprzedniego urozmaicały czerstwym chlebem, wodą oraz warzywami. Tym sposobem powstawały zupy-papki, do których można wbić łyżkę na sztorc są takie gęste. Ribollita to zupa z fasolą oraz występującą tylko w tym rejonie Włoch czarną kapustą Cavolo nero. Pappa al Pomodoro to z kolei gęsta zupa pomidorowa z dodatkiem czerstwego chleba i oliwy z oliwek. Obydwie zupy stanowią pełnowartościowy posiłek, po którym człowiek nic już nie wciśnie......no, może odrobinę szyneczki :) 

Zupa Ribollita 
Zupa Pappa al Pomodoro

4. Porchetta i inne szynkersy- Jako mięsna panienka, w Toskanii czułam się jak w domu. Z każdej witryny sklepowej, z każdej budki i knajpy patrzyły na mnie szynki, kiełbasy, salami i inne wspaniałości! Dobrze, że codziennie pokonywałam dziesiątki kilometrów na nogach, bo mogłabym mieć problem z założeniem na siebie i spodni dresowych. Takich wiecie...rozciągliwych:) Toskania niezaprzeczalnie mięsem stoi. Nie dane mi było zjeść słynnego stejka po florencku czyli Bistecca alla fiorentina, gdyż jego cena skutecznie odstraszała mój portfel, a wielkość porcji przerażała nawet mój bądź co bądź pojemny żołądek. W zamian za to, zjadłam niezliczone ilości panini oraz bagietek z szynkami prosciutto, salami, kiełbasami i porchettą. Ta ostania to wieprzowina, której sposób przyrządzania przekazywany jest we Włoszech z pokolenia na pokolenie. Jej sekret tkwi w aromatycznych ziołach i jakkolwiek to brzmi- dobrze "zluzowanej" świni. Porchetta serwowana jest w budkach ze street foodem oraz na przeróżnych wiejskich festynach. Mnie udało się zjeść w Pienzie, podczas targu kwiatowego. 

Giga bagietka z salami w Pizie 
Przerwa na bułę w Sienie
Porchetta w Pienzie 
Mój raj na ziemi we Florencji :) 
Mój raj na ziemi we Florencji :) 
Sklep w Sienie 

5. Serowe wariacje na temat Toskanii- Toskania oprócz doskonałych win i mięs może się poszczycić produkcją przepysznych serów. Centrum dowodzenia serowym światem w Toskanii przypada w Pienzie, gdzie wytwarza się sery bardzo tradycyjnymi metodami. Duża część mieszkańców zajmujących się hodowlą owiec, a niektóre rasy tych zwierząt są charakterystyczne tylko i wyłącznie dla tego terenu. Co ciekawe, wszystkie prace związane z produkcją sera wykonywane są w dalszym ciągu ręcznie. Sery z Pienzy swoją popularność zawdzięczają bardzo charakterystycznym sposobom konserwacji. Ser Pecorino  dojrzewa przez około pół roku w popiele z domieszką rozmarynu, w specjalnych glinianych naczyniach.  Aby wydobyć z sera prawdziwy smak i aromat należy go łamać, nie kroić. Mnogość serów przyprawia o zawrót głowy (również przez walory zapachowe unoszące się w całym miasteczku). Dla poszukiwaczy oryginalnych smaków można spróbować lodów o smaku sera Pecorino...aczkolwiek mnie wybitnie nie przypadły do gustu mimo, iż lubuję się w gastro-kuriozach :) 

Sery toskańskie we Florencji 
Sery toskańskie w Pienzie
Lody o smaku sera Pecorino


Toskania oczarowuje. Przepełniona jest zapachami i smakami, które razem tworzą mieszankę, prawdziwego, toskańskiego życia. I nawet jeśli czasem jest pełna turystów, czasem rozkrzyczana i zadeptana to wciąż można spotkać miejsca, gdzie celebrowanie życia poprzez jedzenie jest swoistym spektaklem tej magii codzienności, której można się uczyć od Włochów. I niech ostry smak serów, wyrazistość prosciutto i cierpkość wina przekonają Was, że Włochy to namiastka kulinarnego raju na ziemi



Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger