niedziela, czerwca 04, 2017

Florencja - magiczne serce Toskanii


Są takie miejsca na świecie, do których przyjeżdżasz tylko na chwilę, ale od razu wpadasz w ich rytm. Czujesz tę specyficzną atmosferę, chłoniesz wszystkie kolory, zapachy i masz wrażenie, że jesteś w domu. Tak właśnie było u mnie z Florencją. Miasto wielkich artystów, cudownej architektury, fascynującej historii i urzekających zakamarków. Mocno zatłoczone, pełne turystów, ulicznych sprzedawców i rozwrzeszczanych kelnerów. Spędziłam tu trzy dni i dokładnie tyle wystarczyło, żebym bez reszty się zatraciła. I mimo, że wprost nie cierpię miast, w których panuje  turystycznych chaos, Florencji wyjątkowo wybaczyłam ten wzmożony ruch, na każdym metrze kwadratowym miejskiej przestrzeni.  Czym mnie zaczarowała stolica Toskanii?  

1. Florencki Streetart- Florencja to miasto, którego historię można studiować bez końca. Na samą myśl, że tymi samymi uliczkami przechadzał się kiedyś Leonardo da Vinci i Dante, aż ciarki przechodzą po plecach! W zakamarkach renesansowych ulic nowa sztuka miesza się ze starą, co daje niesamowity kontrast. Florencki streetart jest dość nietypowy ale chyba najfajniejszy, jaki do tej pory widziałam. Na próżno szukać tutaj wielkich murali, za to niemalże na każdym rogu, znajdziecie prace, które są tak intrygujące, że po jakimś czasie zaczynacie sami ich szukać, sprawdzając, co mają ze sobą wspólnego. Powiem szczerze, że w dużej mierze moje wędrówki po mieście skupiały się na zaglądaniu w podwórka, sprawdzaniu elewacji i wydreptywaniu kilometrów po wszystkich dzielnicach, żeby tylko znaleźć nowy okaz:) We Florencji streetart nosi imię Clet, Blub, Exit/Enter i dość tajemniczy Oioiii. O tym ostatnim totalnie nikt nic nie słyszał, ale o tych trzech powyżej nasłuchałam się, że tylko oszpecają miasto. Clet zajmuje się uwalnianiem ludzików ze znaków drogowych, Blub zakłada maski do nurkowania i wpuszcza pod wodę największe dzieła sztuki i artystów, a Exit/ Enter wywołuje uśmiech na twarzy swoją minimalistyczną formą. Ostatni -Oioiii rozkleja wszędzie obrazki bohaterki z wielkimi oczami i chyba nie cieszy się zbyt dużą sympatią, gdyż niektóre są zrywane ze złością przez mieszkańców. Próbowałam się coś o nim (o niej?) dowiedzieć, ale ani w hostelu, ani w informacji turystycznej nikt nic nie wiedział. Jeśli będziecie we Florencji, koniecznie patrzcie pod nogi i na elewacje budynków, a się nie zawiedziecie :)

Blub, Florencja 
Tajemniczy Oioiii , Florencja  
Tajemniczy Oioiii , Florencja 
Tajemniczy Oioiii , Florencja 
Blub, Florencja 
Blub, Florencja 
Blub, Florencja 
Blub i Exit/ Enter, Florencja 
Exit/Enter, Florencja 
Blub, Florencja 
Blub, Florencja 
Blub, Florencja 
Blub, Florencja 
Clet, Florencja 
Exit/Enter, Florencja 
Exit/Enter, Florencja 
Exit/Enter, Florencja 
2. Piazza Del Duomo- Piazza Del Duomo to serce Florencji, na którym stoją trzy najważniejsze symbole miasta- ogromna, piękna katedra Santa Maria del Fiore, baptysterium i dzwonnica. Gigantyczne rozmiary budowli naprawdę robią wrażenie, a kiedy promienie słońca odbijają się od kolorowej fasady, człowiekowi aż zapiera dech w piersiach (dosłownie). Osobiście uważam, że to najpięknieszy obiekt sakralny, jaki do tej pory widziałam.  Wnętrze katedry, chociaż surowe, pełne jest niesamowitych dzieł sztuki, z którego największe wrażenie robi fresk Sąd Ostateczny, który wypełnia całą kopułę. Warto poświęcić czas aby najpierw stanąć w długich kolejkach, a następnie poćwiczyć kondycję, pokonując prawie 500 krętych schodów na szczyt kopuły. Widoki niezapomniane, samo wyjście na kopułę również:) Jeśli mało nam będzie wysmuklania łydki, polecam kolejne 400 schodów na dzwonnicę, skąd podziwiać można nie tylko panoramę, ale kunszt Brunelleschiego- rzeźbiarza i złotnika, który na przykładzie skorupki jajka, przekonał ówczesnych włodarzy Florencji, że stworzy najwspanialszą kopułę na świecie. Jak dla mnie- udało mu się bez dwóch zdań! 

Katedra Santa Maria del Fiore i Kampanila, Florencja 
Kampanila, Florencja 
Widok z dzwonnicy na kopułę i miasto, Florencja 
Widok z dzwonnicy na kopułę i miasto, Florencja  
Widok z kopuły na miasto i dzwonnicę
Katedra Santa Maria del Fiore i Kampanila, Florencja 
Katedra Santa Maria del Fiore i Kampanila, Florencja 

3. Sklepy papiernicze- Będąc we Florencji, koniecznie wejdźcie do jakiegokolwiek sklepu papierniczego. Nigdzie indziej nie widziałam takich pięknych sklepów z artykułami piśmienniczymi. Każdy z nich wyglądał jak małe muzeum, a asortyment przyprawiał mnie o szybsze bicie serca. Bo czy jest coś piękniejszego niż ręcznie robione notesy podróżnicze albo zakładki do książek? Niestety ceny nie pozwalały mi na szaleństwo zakupowe ale co się nawąchałam ręcznie czerpanego papieru to moje...Dobra, tak naprawdę kupiłam jeden notes i trzy zakładki do książek :D Nie otrzymałam zgody na zrobienie zdjęcia mojego ulubionego sklepu, ale jak będziecie na Piazza Del Duomo, szukajcie szyldu  sklepu z drewnianym Pinokio i starą mapą świata.....Gwarantuję Wam, że oszalejcie tam ze szczęścia :)

Florencja, Włochy 
Florencja, Widok z Kopuły 

Florencja, widok na Palazzo Vecchio 
Uliczki Florencji 
4. Kawiarnia Paszkowski- Na florenckiej Piazza Republica, między sztalugami zastawionymi  obrazami ulicznych artystów, a karuzelą rodem z cyrku znajdziecie niezwykłą kawiarnię- jedną z najstarszych w całym mieście. Założona została przez Paszkowskiego- syna uciekiniera po powstaniu styczniowym. Na początku była tutaj piwiarnia, a później przekształcono ją w kawiarnię muzyczną. Bywali tutaj wielcy naszej polskiej kultury: Reymont, Szymanowski, Staff oraz Żeromski. Warto zatrzymać się tutaj na filiżankę kawy. Mimo, że jest absurdalnie droga, w historycznych wnętrzach smakuje wyjątkowo dobrze.

Kawiarnia Paszkowski, Florencja 
5. Galeria Uffizi-  Przyznam szczerze, że nie planowałam jej odwiedzić. Mimo, że jest to jedna z najstarszych i najważniejszych galerii malarstwa na świecie, nie była na mojej liście priorytetów.  Zdecydowanie wolałam poszwendać po ulicach Florencji. Pech chciał, że w ostatnim dniu pobytu, niejako z własnej głupoty utknęłam na pięć długich godzin we Florencji , w oczekiwaniu na pociąg do Bolonii. Na w pół zła, na wpół załamana, stanęłam w długiej kolejce do Galerii.  Z tego całego wkurzenia, zachowałam się jak typowa, polska Grażyna i bezczelnie skróciłam sobie czas oczekiwania w owej kolejce i tym sposobem, zamiast dwóch godzin, czekałam tylko 45 minut. Nie jestem z tego dumna, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie:) Galeria Uffizi okazała się być warta tych wszystkich nerwów. Nie jestem specjalnie znawcą sztuki, ale nie powiem, poczułam dreszcz ekscytacji, stojąc przed obrazami, których nazwy wkuwałam na kartkówki z historii.  Sala Leonardo Da Vinci zdecydowanie rozbudza w człowieku chęć obcowania ze sztuką. Nawet jeśli jesteście największymi malarskimi maruderami- powiadam Wam, że zaprawdę warto tam zaglądnąć!

Widok z Galerii Uffizi, Florencja 
Galeria Uffizi, Florencja 
Galeria Uffizi, Florencja 
6. Most Złotników Ponte Vecchio- Most Ponte Vecchio to najstarszy w Europie kamienny most  i jedna z najważniejszych atrakcji miasta. Położony na rzece Arno, początkowo był miejscem, gdzie  stały sklepy rzeźników oraz sklepy rybne, później garbarzy. W roku 1593, książę Ferdynard I zarządził aby w tym miejscu działały jedynie warsztaty złotników i jubilerów. I tak zostało po dziś dzień. Można tutaj nabyć diamenty, szmaragdy i takie wyroby złotnicze, że dosłownie opada szczęka. Pamiętałam ten most z filmów "Hannibal" oraz "Pachnidło" i zawsze chciałam go zobaczyć. Warto    przejść się po nim w różnych porach dnia, bo światło padające na budynki, daje niesamowity festiwal kolorów. Trzeba również mieć oczy naokoło głowy, gdyż oprócz sklepów jubilerskich, można tu spotkać sporo kieszonkowców.

Most Ponte Vecchio, Florencja  
Most Ponte Vecchio, Florencja  
Most Ponte Vecchio, Florencja  
7. Uliczki Florencji- Nie da się uniknąć tłumów we Florencji. To miasto nigdy nie jest opustoszałe, żyje 24h na dobę i gdziekolwiek człowiek się nie obróci- tam kolejki, ludzie, tłum, chaos i ścisk. Warto jednak zapuścić się w wąskie trakty odchodzące od Piazza Del Duomo i dać się ponieść własnym nogom, nie patrzeć na mapę ani na przewodnik. W ten sposób wylądowałam w kilku zupełnie cudownych miejscach, znalazłam ciasne uliczki, kolorowe okiennice, wiszące pranie i życzliwych ludzi. Ogromnie lubię poznawać miasto w taki sposób. Florencja pełna jest takich uroczych zakątków, także mapy do kosza i przed siebie!

Uliczki we Florencji 
Uliczki we Florencji  
Uliczki we Florencji 
Uliczki we Florencji  
Uliczki we Florencji 
8.  Ogród Irysów- Jeśli planujecie pobyt we Florencji, przyjedźcie koniecznie na przełomie kwietnia i maja, kiedy zakwitają irysy. Kwiat irysu jest w herbie miasta, a w miesiącach ich rozkwitu można podziwiać je w ogrodzie Giardino dell’Iris na wzgórzach miasta. Miejscówkę tę sprzedał mi bezzębny dziadek, który zaczepił mnie na ulicy, widząc jak studiuję mapę. Zapytał, czy chciałabym zobaczyć coś naprawdę niezwykłego we Florencji. Nie muszę dodawać, że z miejsca sklasyfikowałam go jako potencjalnego zboczeńca i już miałam salwować się ucieczką, kiedy dziadek z tym bezzębnym uśmiechem wskazał mi miejsce na mapie i powiedział, że to miejsce dla mieszkańców szczególne. Poszłam więc za jego radą i tak wylądowałam w tajemniczym, irysowym ogrodzie. Nie było tu prawie nikogo, poza uroczą starszą parą i kilkoma entuzjastami kwiatów.  Idealne miejsce do wyciszenia się od florenckiego zgiełku!

Ogród Irysów, Florencja  
Ogród Irysów, Florencja  
Ogród Irysów, Florencja  
Ogród Irysów, Florencja  
Ogród Irysów, Florencja  

9. Pod niebem pełnym cudów- Wierzycie w dziwne zbiegi okoliczności i jeszcze dziwniejsze spotkania? Mnie we Florencji przytrafiła się tak absolutnie niewiarygodna historia, że zaczęłam się zastanawiać nad konstrukcją naszego świata i rozważać czy na pewno rządzi nim przypadek. Siedząc na Piazzale Michelangelo i podziwiając panoramę miasta pisałam sobie w notesie jakieś zapiski i słuchałam muzyki, która płynęła z głośników kawiarnii na Placu. W pewnym momencie podniosłam wzrok na panoramę miasta i pomyślałam sobie, że idealnie do tego widoku pasuje moja ulubiona piosenka zespołu Raz Dwa Trzy Pod niebem pełnym cudów. Trzeba było widzieć moją minę, kiedy za jakieś kilka minut głos Adama Nowaka dobiegł do moich uszu. Z wrażenia dosłownie wypadł mi długopis z ręki. Rozglądnęłam się po placu i zobaczyłam starszego gościa, który puszczał muzykę w tej kawiarnii. Podbiegłam do niego i z tej dziwnej ekscytacji powiedziałam mu o tym, co się stało, pytając skąd zna tę piosenkę. On na to, że to jego ulubiony utwór! Tak się tą sytuacją obydwoje nakręciliśmy, że cała kawiarnia już o tym wiedziała, a my zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie na pamiątkę :D


10. Piazzale Michelangelo- A skoro mowa o Piazzale Michelangelo to nie dość, że jest świadkiem dziwnych wydarzeń, to dodatkowo jest najfajniejszym miejscem w całej Florencji. Odpuśćcie sobie autobus i idźcie tam na nogach! W pełnym słońcu i pod górę może być to nie lada wyzwanie ale widoki na Florencję rekompensują wszystko! Rozległa panorama miasta, dachówki tonące w południowym słońcu i widok na wzgórza otaczające miasto, warte są zakwasów, potu spływającego po plecach i odcisków na stopach! Florencja widziana z góry wydaje się być jeszcze piękniejsza.





Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger