środa, maja 03, 2017

32 fakty na 32 urodziny



Tak...dzisiaj jest ten dzień, kiedy ukochana siostra dzwoni do ciebie i zamiast zwykłego dzień dobry wita cię słowami dzwonię tak tylko przypomnieć, że jesteś już stara:)! Dzień, w którym uświadamiasz sobie, że kolagen ze skóry odchodzi w niebyt, rodzina przestaje pytać o ewentualnego wnuka, bo straciła nadzieję,  a w sklepie z alkoholem już nikt nie pyta o dowód. 32 urodziny!- takie niby nic, a jednak dzieci w tramwaju zaczynają ustępować mi miejsca:) Między kawałkiem tortu i refleksjami na temat minionych lat, zebrałam dla Was 32 fakty z mojego życia, które czasem i mnie potrafią zaskoczyć ! Dajcie znać, czy chociaż w jakimś jednym punkcie nie jestem osamotniona ze swoimi dziwactwami :D  No to zaczynamy..! 


1. Naprawdę nie znoszę kotów- No nie jestem w stanie przekonać się do tych sierściuchów. Wcale nie uważam, że są słodkie, mądre, tajemnicze i kochają swojego właściciela. Uważam, że irytująco mruczą, non stop się ocierają o nogę i ugniatają łapkami wtedy, kiedy akurat tego nie chcesz. I tylko by jadły. Jeśli na starość przyjdzie mi zostać szaloną singielką, chodzącą w wełnianej czapce i welurowym dresie,  to zdecydowanie przerzucę się na psy...oraz kozy:)

2. Jestem straszną gadułą- Ale taką naprawdę straszną:) Non stop gadam, opowiadam coś i nawet są podejrzenia, że mówię również przez sen:) Czasem się aż zapowietrzam, seplenię ale nie przestaję mówić! Nierzadko moje rozmowy przekształcają się w monologi, z których  towarzysz rozmowy nie wychodzi obronną ręką :)

3. Zawsze wszystko mi śmierdzi- Mam taką swoistą fobię zapachową- wszystko ale to wszystko mi śmierdzi! Jestem arcywrażliwa na zapachy i jeśli wyczuję jakiś zapach, który jest mi nieznany, raczej wzbudza on moje obrzydzenie/ lęk/niepokój (niepotrzebne skreślić) aniżeli zaciekawienie. Przed zjedzeniem danej potrawy muszę ją powąchać, przed wypiciem czegokolwiek- tak samo. Wchodzę do pomieszczenia - muszę się zaciągnąć czy przypadkiem tam nie śmierdzi...Strasznie to uciążliwa fobia:) 

4. Nie potrafię jeździć samochodem- Mimo, że mam prawo jazdy, nie potrafię jeździć autem. Jestem z tych kierowców, co w czasie deszczu ruszają kierownicą wraz z ruchem wycieraczek, a podczas jazdy widzę wszystko naokoło tylko nie drogę. Jakoś nie polubiłam się ze skrzynią biegów i zawsze wydaje mi się, że mam wszędzie pierwszeństwo:) 

5. Lubię kino akcji- Takie wiecie- jupikajej madafaka ! Gdzie leje się krew, przystojny bohater w rozdartej na piersi koszulce ratuje świat, rozbijają się samochody, walą się wieżowce, giną źli ludzie i   trwa ogólna naparzanka. Odmóżdżam się wtedy za wszystkie czasy;) 

6. Lubię jeździć autem z moim tatą- To zdecydowanie ulubiona forma spędzania czasu z moim rodzicielem- uważam go za super kierowcę i super kompana do rozmów podczas jazdy. Często jak gdzieś razem jedziemy, poruszamy tematy, o którym nie śniło się filozofom....a, że mamy takie same charaktery, zazwyczaj nasze dyskusje kończą się wieeelką awanturą. 

7. Jestem Pierwszą Kiełbasiarą Rzeczpospolitej - Od dawna uważam, że powinnam zostać twarzą kabanosów Tarczyński, bo zjadam je kilogramami. Ogólnie ze słodyczy najbardziej kocham kiełbasę, kabanosy, parówki, szynki i boczek. Pewnie na starość dopadnie mnie miażdżyca i zawsze już będę pulpetem, ale co zrobić, kiedy one takie dobre?:) Już w dzieciństwie marzyłam, żeby pracować w sklepie mięsnym i pakować parówki w papier, więc co nas czeka, nas nie minie ;D 

8. Jestem strasznie niecierpliwa- Ale tak serio serio. Jak sobie coś ubzduram to ma być już..nie za chwilę, nie jutro, nie pojutrze - już i koniec! Czekanie sprawia, że wpadam w lekko nerwowy nastrój, a potem wybucham jak Etna. Ot, taka przypadłość po góralskich przodkach :D

9. Jestem również uparta- Ta cecha czasem bardzo mi pomaga w życiu, ale bywa męcząca dla otoczenia:) A jak jeszcze połączy się z punktem powyżej, to powstaje taka mieszanka, że chowajcie się, kto może:) 

10. Nienawidzę surówki z selera- Nie trzeba komentować.

11. .....Ani brukselki- wiadomo :)

12. Maniakalnie kolekcjonuję chusty i szale- Mam ich ponad trzysta w szafie i ciągle mi mało. Kupuję podczas każdej podróży kolejne, szukam w szmateksach nowych okazów i nie mam już ich gdzie trzymać. I oczywiście we wszystkich chodzę:) 

13. Jestem strasznie niezdarna- Wiecznie coś rozbijam, upuszczam, rozlewam, potykam się o własne nogi, zapominam. Słowo daję, nawet mnie to czasem denerwuje :) 

14. Skrycie kocham się w Benicio Del Toro- Mogłabym z nim uciec na koniec świata, albo iść w stronę zachodzącego słońca...każda z opcji mi pasuje :) 

15. Od zawsze się odchudzam - I od zawsze jestem małym pulpetem:) Wiadomo, że kiełbasa albo dobry burger zawsze wygra u mnie w wyścigu o szczupłą sylwetkę z owsianką. Jak każda kobieta, co poniedziałek zaczynam dietę i już około godziny 13.00 w tenże dzień zapominam, że powinnam jeść zdrowo:)

16. Nie znoszę się spóźniać- I nie lubię jak ktoś to robi. Uważam to za brak szacunku dla drugiego człowieka. Potrafię przyjść na spotkanie dużo przed czasem i wkurzać się na samą siebie, że to bez sensu niż wpaść w ostaniej chwili. 

17. Jestem chodzącym przykładem, że gotować każdy może- Kiedyś nawet robienie jajecznicy sprawiało, że mój tata patrząc na moje poczynania, kiwał głową zrezygnowany mrucząc pod nosem dziecko, Ty umrzesz z głodu normalnie...Po wyprowadzce z domu rodzinnego, zaczęłam się przepraszać z garami, bo coś jeść musiałam:) Dzisiaj nieskromnie powiem, że idzie mi naprawdę nieźle. Trzaskam całkiem fajne curry i  inne pizdrygi oraz jaram się jak dziki borsuk, oglądając w sklepach patelnie i takie małe łopatki do mieszania makaronu. Dlatego pamiętajcie! Jeśli ktoś wam mówi, że nie dacie rady nic ugotować- przypomnijcie sobie o mnie:) 

18. Bardzo dużo przeklinam- Wiem, nie przystoi to kobiecie, ale z racji mojego wybuchowego charakteru, wolę rzucić siarczystą k***ą , niż dusić w sobie frustracje. Przeczytałam kiedyś, że przeklinanie to cecha ludzi kreatywnych i tego się trzymam! 

19. Jestem farbowaną blondynką- Także wszelkie żarty na temat dziewcząt o słomianych włosach mnie nie obrażają....Ale zawsze śmieszą :D 

20. Bywam hipohondryczką- Zazwyczaj każdy ból, który pojawia się w mym ciele, definiuję jako śmiertelny, a w postawieniu trafnej diagnozy pomaga mi wujek Google:) Z wiekiem będzie chyba jeszcze gorzej :D 

21. Wzruszają mnie starsi ludzie- Zwłaszcza jak jedzą. Nie wiem czemu, ale jak widzę starszych  ludzi w sklepie, na ławce w parku, na spotach reklamowych, od razu mam łzy w oczach i chciałabym ich wszystkich przytulić. Uważam, że starość średnio się udała Matce Naturze. 

22. Marzę o domu z wielką biblioteką- Taką , w której na conajmniej 70m2 będą książki od sufitu do podłogi. I na środku pokoju moje biurko, fotel z lampą i czarno-białe fotografie.  Marzę i wiem, że będę taki kiedyś miała:) 

23. Maniakalnie czytam książki- Odkąd pamiętam, uwielbiałam czytać. Pochłaniam książki jedna po drugiej, buszuję po księgarniach, antykwariatach i bibliotekach szukając co by tu ciekawego przeczytać. Na szczęście jest to pożyteczny nałóg i zdrowe uzależnienie:) 

24. Cenię złośliwe poczucie humoru- Lubię żarty smaczne, inteligentne nieoczywiste i sarkastyczne.  Złośliwcy i prześmiewcy rzeczywistości zawsze znajdą u mnie uznanie i zbiję z nimi piątkę:) Lubię się inteligentnie poobrażać z kimś w żartach:) 

25. Boję się pająków- Niby takie małe ale zawsze wzbudzają mój niepokój. Kiedyś przeczytałam, że człowiek zjada przez sen średnio osiem pająków w ciągu roku....Tak więc przed snem zawsze dokładnie sprawdzam teren :) 

26. Kocham Nowy Jork- Podróż tam jest na pierwszym miejscu, na mojej bucket liście. Czytam książki, oglądam filmy o tym fascynującym mieście, kupuję pościel, koszulki, ramki na zdjęcia, kosz na śmieci ze zdjęciami NYC i marzę o hot dogu w Central Parku, pełnym rakotwórczych wyziewów ze studzienek kanalizacyjnych. 

27- Uwielbiam twórczość Woody Allena- Wielbię jego mózg oraz jego sposób narracji, zarówno w książkach jak i filmach. Prywatnie jest podobno neurotykiem, dziwakiem i hipochondrykiem, czyli mamy wiele wspólnego :D 

28. Bywam leniwą bułą- Zasadniczo jestem człowiekiem aktywnym ale nie będę udawać, że sport to moja pasja, bo niestety bym skłamała:) Zdecydowanie wolę zamulać na kanapie z książką i kiełbasą aniżeli biegać na bieżni:) Ale za to dużo spaceruję, kocham chodzić po górach i od czasu do czasu pobiegam po krakowskich Błoniach:) 

29. Za grosz nie mam talentu plastycznego- Nie potrafię nic ładnego namalować, narysować, zbudować czy uszyć. Od dziecka prace na plastykę przygotowywali mi siostra oraz tata. Raz nawet moja nauczycielka plastyki, kiedy zobaczyła laurkę, jaką narysowałam dla mamy, powiedziała, że jakby była moją mamą, to by nie chciała dostać takiej laurki..Zniszczyła mi marzenia i talent:D Mojej mamie się wprawdzie podobała, ale ja już od zawsze będę rysowała człowieka jako zbiór kółka i pięciu kresek:)

30. Chciałabym zostać fizykiem w NASA- Gdybym mogła urodzić się na nowo i wybrać sobie swój wymarzony zawód, to chciałabym być wybitnym fizykiem w NASA i wysyłać ludzi w kosmos. Niestety przedmioty ścisłe, podobnie jak plastyka, nigdy nie były moją mocną stroną więc praca w NASA zostanie już w sferze niespełnionych marzeń:) 

31. Wprost nie cierpię czekoladek z alkoholem- Mimo, że alkohol lubię i pijam regularnie (ale w granicach rozsądku rzecz jasna :), to za nic w świecie nie przełknę żadnych baryłek ani wiśni w czekoladzie. Raz mi się to zdarzyło i skończyło artystycznym pawiem, więc never ever! 

32. Byłam, jestem i będę miękką punią- Niestety... mam serce miękkie jak gąbka i każdy przejaw zła i niesprawiedliwości trafia mnie jak strzała. Płaczę na filmach, a nawet na jakiś bzdurnych reklamach i pomogłabym wszystkim cierpiącym ludziom oraz zwierzętom na tym świecie. Ale bycie dobrym człowiekiem chyba nie jest takie złe, co nie?:) 

A Wy jacy jesteście?:) 



Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger