piątek, kwietnia 14, 2017

Co zjeść w Andaluzji?



Dobra wiadomość jest taka, że nie przytyłam podczas spacerów andaluzyjskimi, kulinarnymi ścieżkami:) Pojechałam do tego mięsożernego regionu Hiszpanii nastawiona głównie na intensywną konsumpcję szynki oraz kiełbasy i oczywiście się nie zawiodłam. Andaluzyjska kuchnia to mieszanka warzyw, mięsa, doskonałych szynek, ryb, owoców morza i pysznej oliwy z oliwek. Wszystko sute podlewane orzeźwiającą Sangrią, dobrym winem i niezawodnym Aquariusem. Opuszczałam Andaluzję pełna nowych smaków i wyrazistych aromatów, czując, że tutejsza kuchni stała się jedną z moich ulubionych.



Co zjeść w Andaluzji i dlaczego to takie dobre?  O tym słów kilka poniżej 

Szynka Jamón ibérico-  To nie jest zwykła szynka...to szynka z prawdziwego szynkowego raju! Robi się ją ze specjalnego gatunku lokalnych świń, które pasą się w dębowych lasach (dzięki czemu szynka ma mocno orzechowy smak). Mięso jest marynowane morską solą, w proporcjach jeden dzień, na jeden kilogram mięsa. Następnie świńskie gicze są suszone przez trzy tygodnie w temperaturze do 12 stopni, a potem dojrzewają  sobie przez trzy lata.  Co tu dużo mówić- są doskonałe w każdym calu i nie było dnia, żebym nie zjadła iberyjskich szynek. Są moim zdecydowanym faworytem wśród osobistych, mięsnych dewiacji (Kabanosku Tarczyńskiego- przepraszam!) Do tego stopnia oszalałam na ich punkcie, że zaproponowano mi abym sobie taką świńską nogę przetransportowała do  Polski:) Absolutnie musicie spróbować! Moim zdaniem pobyt w Hiszpanii będzie bez tego niekompletny ! 

Szynka Jamón ibérico w towarzystwie Sangrii, Kordoba 
Bar Tapas w Sewilli 
Tapas- Tapas czyli małe przekąski są znane w całej Hiszpanii, ale ich historia ma swoje korzenie właśnie w Andaluzji, skąd wyruszyły na podbój całego kraju. Na początku były to tylko mikro porcje szynki lub sera, którymi przykrywano szklankę z alkoholem aby nie dostały się do nich kurz lub muchy. Dzisiaj tapas to kulinarny hit, a najbardziej popularne bary znajdziecie w Sewilli. Można wybierać spośród niezliczonych propozycji- bary wręcz się prześcigają w pomysłach mini przekąsek! Ciekawostką jest to, że tylko w Granadzie tapas podawane są do zamówionego alkoholu w gratisie, w każdym innym mieście jest to normalnie płatna pozycja w karcie. Polecam gorąco spróbować bakłażana smażonego z miodem, mini krokietów z mięsem, koziego sera w miodowej glazurze, patatas bravas, tortillę z krewetkami, polędwiczkę wieprzową smażoną z sosem z whisky, sera Manchego oraz rozmaitych sałatek z owoców morza. W Kadyksie koniecznie trzeba zjeść Mojama de atún- pysznego suszonego tuńczyka, Robi się go podobnie jak szynkę iberyjską- najpierw mięso konserwuje się dużą ilością morskiej soli, a następnie suszy przez okres trzech miesiący. Suszony tuńczyk idealnie smakuje na chrupiącej grzance. 
Bar Tapas w Sewilli 
Restauracja Chikito, Granada 
Pyszne Mojama de  atún
Patatas Bravas, krokiety mięsne i smażony bakłażan w miodzie 
Smażony kozi ser z miodem 
Polędwiczka wieprzowa z sosem whisky 
Smażone sardynki na grzance, tortilla, smażone kalmary 
Krokiety z ogonem wołowym Rabo del Toro  oraz smażone krewetki
Salmorejo-  W Andaluzji najpopularniejszą zupą jest Gazpacho, którego jak mam być szczera- nie zostałam specjalną fanką.....Ale! Kordoba ma swoją odmianę tej zupy, która nie dość, że jest topowym daniem tego regionu,  to ma nawet swoją ulicę i pilnie przestrzeganą recepturę! Salmorejo z Kordoby to gęsty mix warzyw z chlebem, jajkiem i szynką iberyjską. Jest pyszne i warte wszelkich pieniędzy!

Uliczka Salmorejo w Kordobie z pilnie przestrzeganym przepisem 
Salmorejo i smażone bakłażany z miodem 
Churros- To topowy smakołyk hiszpański. Bardzo tłusty i kaloryczny ale za to jaki obłędny:) Ciasto podobne do naszych pączków, wyciskane jest szprycą na gorący tłuszcz. Podawane są zazwyczaj na śniadanie z gorącą czekoladą lub kawą. Słony smak ciasta idealnie łączy się ze słodyczą czekolady  , dając energetycznego kopa na cały dzień. Są dwa rodzaje churros- Długie kawałki ciasta i malutkie zawijasy zwane madryckimi. Ich jedyną wadą jest to, że straaaaasznie wciągają :D 

Churros z gorącą czekoladą 
Pionono- Ciastka Pionono nazywane są symbolem słodkości całej Andaluzji, mimo, że znalazłam je dopiero w Granadzie. Małe, wilgotne biszkoptowe ciastka nazwano na cześć papieża Piusa IX i są faktycznie topowym słodyczem wśród mieszkańców południa Hiszpanii, o czym powiedział mi mój hiszpański członek rodziny:). Pionono ma kilka odmian, ale najbardzej klasyczne to  to,, zwieńczone  cremem brulee. Osobiście nie trafiły w mój gust, a wręcz uważam je za totalnie bezsmakowe. Według mnie można spokojnie zamówić dodatkowe Churros zamiast Pionono:) 

Ciasteczka Pionono, Granada 
Aquarius- To zdecydowanie najsmaczniejszy i najlepszy napój, który jak dotąd znalazłam tylko w Hiszpanii :( Szybko stawia na nogi, gasi pragnienie, jest idealny na kaca, radzi sobie z problemami żołądkowymi lepiej niż cola i do tego smakuje idealnie! Jest produkowany w dwóch wersjach- pomarańczowym i cytrynowym, ale pamiętajcie, że tylko cytrynowy robi robotę! Gdyby nie to, że podróżuję z bagażem podręcznym, przywiozłabym  mnóstwo zapasów w plecaku :) 

Aquarius me like! 

W Hiszpanii niezwykle urzekło mnie to wspólne biesiadowanie, przeplatane głośnymi wybuchami radości, rozmowami, muzyką i niespiesznym delektowanie się smakiem. Podobno wyznacznikiem dobrej knajpy jest panujący w niej bałagan;) Im więcej śmieci, serwetek i wykałaczek na podłodze, w restauracji tym lepiej! Ogólny syf jest gwarancją jakości jedzenia. Coś w tym jest, bo w Kadyksie siedziałam przy tak niemożliwie brudnym stoliku, iż miałam wrażenie, że te lepkie okruchy na nim zaczęły żyć własnym życiem...ale za to krewetki nie miały tam sobie równych ! 

Raz jeszcze świńska szynka..omomomom!
Tutaj trafiłam do kulinarnego raju!, Granada 




Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger