wtorek, lutego 14, 2017

Dolina Wachau- kraina wina i moreli


Czy Austria kojarzy się komuś z dobrym winem? Większość z nas, podczas winiarskich łowów w sklepie szuka zazwyczaj francuskich, włoskich czy hiszpańskich trunków. Niewielu wie, że w takim niepozornym kraju jak Austria znajduje się malutka, zaledwie 35 kilometrowa trasa prowadząca przez Dolinę Dunaju, słynąca z najlepszych białych win w całej Austrii. 

Dolina Wachau położona 80 km od Wiednia, stanowi idealne miejsce na krótki, weekendowy wypad. Usytuowana między opactwem Melk, a sennym miastem Krems dosłownie zapiera dech w piersiach. Dolina Wachau wije się między wzgórzami porośniętymi polami uprawnymi, z impetem wpada między gęsto posadzone winorośla, do których przyklejone są przeurocze miasteczka, ponure zamczyska i tajemnicze klasztory. Dolinę Wachau udało mi się odwiedzić w listopadzie, kiedy kolory na drzewach i krzewach były już mocno jesienne, a mgły ciężko opadały na winorośla, tworząc lekko mroczny klimat. Jesień to idealny czas na leniwe odkrywanie Wachau. W małych winiarskich miasteczkach, oprócz nas nie było praktycznie nikogo. Wraz z towarzyszem podróży niespiesznie włóczyliśmy się po klimatycznym miasteczku Dürnstein, który muszę przyznać emanował trochę upiornym klimatem. Oprócz nas żywej duszy, wszystko zamknięte na cztery spusty, a na ulicach brak jakichkolwiek oznak życia. Raz na jakiś czas pojawił się ktoś w bocznej uliczce łypiąc na nas z zaciekawieniem, albo przechodząc obok zupełnie obojętnie. Przez chwilę nawet wkręciłam sobie horrorystyczne wizje krwawego ataku zombi, bo nigdy w życiu nie byłam w miasteczku, w którym nie widać było mieszkańców:) Mimo to, Dürnstein zawładnęło moim zlęknionym sercem! Przecudownie kręte, mikroskopijne uliczki, i sielsko udekorowane okiennice oraz wystawy zamkniętych sklepów co rusz wywoływały mój zachwyt. Kolejnych ochów i achów dostarczyła wycieczka na ruiny zamku górujące nad miastem. Całkiem kręta, leśna i opuszczona droga zaprowadziła nas na strome zbocze, skąd miasto wyglądało jak wymarłe, co znowu spowodowało, że moja wyobraźnia zaczęła skłaniać się ku atakom zombie:) A kiedy jeszcze zaczęły bić dzwony w kościele......

Dürnstein, Dolina Wachau, Austria  
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria  
Krems, Dolina Wachau, Austria 
Krems, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria  
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 

Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dolina Wachau w roku 2000 została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i obok Wiednia jest najbardziej rozpoznawalnym miejscem turystycznym w Austrii. Miłośnicy szlachetnych trunków mogą  odwiedzać stare winiarnie i piwnice aby poznać wyjątkowy smak młodego, białego wina, które się tutaj produkuje. Winny szczep Riesling z Doliny Wachau uchodzi za jeden z lepszych na świecie. Rejony Doliny są idealne do upraw winorośli ze względu na łagodny klimat i dobrą glebę. Najbardziej znaną odmianą szczepu w Wachau jest Grüner Veltliner, dzięki, któremu można kosztować mnogości białych win -zaczynając od delikatnych i lekkich, kończąc na mocnych i korzennych trunkach. Jeśli znudzi nas wino, można spakować plecak i ruszyć na wycieczkę przez wzgórza i winnice malowniczym szlakiem turystycznym. Całość drogi liczy 180 km, przecina wszystkie wzgórza, wioski oraz pola uprawne i nazywana jest najpiękniejszą trasą widokową w całym kraju.

Dolina Wachau to także kraina moreli. Wachauer Marille  to zastrzeżony produkt, chroniony prawem UE od 1996 roku. Nawet wytyczono specjalny szlak morelowy, który daje możliwość poznania bogactwa tych owoców, a także spróbować wyrobów morelowych. Osobiście polecam odpuścić sobie dżemy, konfitury, pierogi z morelami, knedle z morelami i wypieki, a skupić się na przepysznym likierze morelowym. O mamo! Nigdy nie piłam tak dobrego alko! Mimo, że nie przepadam za takimi wynalazkami to likier morelowy z Wachau wciągnęłam bez mrugnięcia okiem na raz...z kilkoma powtórkami rzecz jasna:) Obowiązkowo musicie spróbować, prawdziwe omnomomomom! 
Naszą jednodniową wizytę w Dolinie Wachau zakończyły kompulsywne zakupy win w jednej z nielicznie otwartych winnic, pyszna kawa w klimatycznej knajpce w miasteczku Krems i jeszcze pyszniejsze pieczone ziemniaki z ulicznego straganu. Na sam Krems też warto poświęcić chwilę czasu, bo jest fajną, spokojną mieściną, z ciekawym Muzeum Karykatur oraz dość klimatyczną starówką. Nad miastem górują winnice, posadzone w tak stromych i pozornie niedostępnych miejscach, że człowiek zastanawia się jak wyglądają zbiory i kto się wdrapuje na te wzgórza? Czas płynie tutaj  wyjątkowo leniwie, o czym przekonaliśmy się na własnej skórze, kiedy przy wspomnianej kawie, ni stąd ni zowąd zastał nas wieczór:) Dolina Wachau to zdecydowanie obowiązkowy punkt na mapie Austrii i obowiązkowy przystanek w drodze do winiarsko-morelowej  ziemi obiecanej :)

Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria  
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Krems , Dolina Wachau, Austria 
Krems, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Krems, Dolina Wachau, Austria  
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria 
Dürnstein, Dolina Wachau, Austria  
Krems, Dolina Wachau, Austria 

Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger