poniedziałek, lipca 27, 2015

Großglockner Hochalpenstraße - spełnione marzenie w alpejskim stylu


Wszystko zaczęło się od starej pocztówki przypadkowo znalezionej w szufladzie u rodziców. Pożółkła ze starości kartka przedstawiała małą górską wioskę, w otoczeniu majestatycznych i ośnieżonych górskich szczytów. Przepadłam wtedy na amen i  natychmiast chciałam się tam znaleźć. Spojrzałam na podpisy z tyłu i w jednej chwili zamarzyłam o kolejnej podróży. O wyjeździe w austriackie Wysokie Taury. Plan zuchwały i wówczas mało prawdopodobny do spełnienia. Austria? Góry? Bez auta i pieniędzy? prawdziwe Mission Impossible. Pocztówkę powiesiłam na słomianej macie obok innych i odłożyłam górskie marzenia na „kiedyś”. Kilka lat później spakowałam plecak i ruszyłam w stronę austriackiej granicy. 
Najzabawniejsze jest to, że nie było wtedy planu na alpejskie wędrówki. Miałam odwiedzić tylko Wiedeń, Graz oraz Salzburg. Jednak nieprawdopodobny zbieg okoliczności oraz seria iście magicznych zdarzeń sprawiły, że zawstydziłam samego Paula Coelho i jego teorię o wszechświecie, który sprzy­sięga się, byśmy mog­li spełnić nasze marzenie. Moje marzenie wypowiedziałam na głos podczas popołudniowej leniwej kawy w Grazu. Mówi się, że podobno trzeba uważać na to czego się pragnie, bo może się spełnić.  W moim przypadku pewna dobra wróżka sprawiła, że znalazłam się w moim pocztówkowym świecie- austriackiej wiosce Heiligenblut, u stóp najwyższego szczytu Austrii- Grossglockner. I wiecie co? Było dokładnie takie jak na tej pożółkłej  pocztówce- sielsko i anielsko. Wioska opierała się o strome zbocza, w sklepach pełno pluszowych świstaków i  srebrnych szarotek. W oknach domów haftowane firanki, a na parapecie gliniane garnki i małe dzwonki z typowymi alpejskimi zdobieniami. Chodziłam po tej sennej mieścinie, a uśmiech na twarzy z każdym stawianym krokiem robił się coraz większy. Nawet pan policjant (wiecie dziewczęta...taki jak z serialu Doktor z alpejskiej wioski) uznał, że jestem nie do końca normalna i nie warto wdawać się ze mną w dyskusje, kiedy przechodząc przez jezdnię w niedozwolonym miejscu radośnie mu pomachałam zamiast grzecznie zastosować się do jego poleceń. Wieczór spędziłam na tarasie uroczego małego pensjonatu, sącząc piwo i zajadając precla. Patrzyłam na spowite mgłą góry i czułam się największą szczęściarą na świecie.

Heiligenblut, Austria 
Heiligenblut, Austria
Rano spakowałam rzeczy i ruszyłam na Grossglockner Hochalpenstrasse- drogę, która na odcinku 50 kilometrów prowadzi nas przez różnicę poziomów wynoszącą aż 1766 metrów. Najpierw wiedzie nas łagodnie, przez zielone łąki z przyjemnym klimatem, żeby za chwilę wrzucić nas w skaliste szczyty i prawdziwy wysokogórskie warunki atmosferyczne. To jedna z najbardziej malowniczych  tras w Europie.  Jej budowa trwała przeszło pięć lat, rękami ponad trzech tysięcy robotników. Swoją kulminację osiąga w miejscu Kaiser-Franz-Josefs-Höhe (2369 m n.p.m.) skąd można podziwiać najwyższy szczyt Alp Austriackich – Grossglockner (3789m npm) oraz liczący 10 km długości, najdłuższy we wschodnich Alpach lodowiec Pasterze. Lodowiec, który być może już za 100 lat przestanie istnieć. 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Całość tej podróży rodem z bajek Disneya o spełniających się marzeniach, odbyłam z otwartą z nadmiaru wrażeń gębą i policzkami płonącymi z emocji. Co chwilę prosiłam o zatrzymanie samochodu na poboczu: bo widok był ładny, bo musiałam wyjść i chłonąć krajobrazy, bo dalej nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę! Nigdy przenigdy nie sądziłam, że uda mi się kiedyś tam dojechać, i że będę mogła zobaczyć szczyt Grossglockner z bliska. I powiem Wam, że austriackie góry to najprawdziwszy cud nad cudami, a świstaki tam naprawdę siedzą i zawijają w sreberka :) Wszak nawet ta droga ma w swoim niepisanym herbie świstaka:)

Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria  
Großglockner Hochalpenstraße, Austria  
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria  
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 
Großglockner Hochalpenstraße, Austria  
Großglockner Hochalpenstraße, Austria 

























Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger