Popularne posty

czwartek, grudnia 14, 2017

Czym urzeknie Cię Bazylea?

Czym urzeknie Cię Bazylea?


Jedno jest pewne- Bazylea oczaruje każdego. To trzecie co do wielkości miasto Szwajcarii, położone na styku trzech państw urzeka swoją sielską atmosferą i spokojem. Między muzeami, placami targowymi i antykwariatami, człowiek szybko wtapia się w klimat tego miasta i zaczyna się czuć jak w domu. Mimo, że spędziłam w Bazylei zaledwie jeden dzień, to i tak wyjechałam stamtąd zakochana w zaułkach i ciasnych uliczkach, które same opowiadały mi swoje historie. Bazylea zaczarowała mnie maksymalnie i czuję, że nie było to nasze ostatnie spotkanie:) 

niedziela, listopada 26, 2017

Zalipie- najbardziej kolorowa wioska w Polsce

Zalipie- najbardziej kolorowa wioska w Polsce


Jak wygląda przepis na najbardziej charakterystyczną wioskę w Polsce? Na początek- weźcie mnóstwo kolorowych farb. Następnie znajdźcie zagrody, domy, psie budy, studnie, przedmioty użytkowe oraz drzwi i wpuście tam  kilkanaście utalentowanych, energicznych babeczek. Praca ich rąk sprawi, że z pozoru nieciekawa miejscowość na Powiślu Dąbrowskim stanie się najbardziej kolorowym miejscem na mapie Polski. 

sobota, listopada 18, 2017

Tarnów- miasto, które zaskakuje

Tarnów- miasto, które zaskakuje


Powiedzmy sobie szczerze- Tarnów nie ma łatwego, turystycznego życia. Kiedy powiedziałam moim znajomym, że jadę tam na weekend popatrzyli na mnie, z niemym pytaniem na ustach -Tarnów??? Serio? A co tam można robić? Niestety, miasto często omija się w drodze do Krakowa albo  traktuje zupełnie przejazdowo, zmierzając w stronę ukraińskiego Lwowa. I to jest błąd niewybaczalny! Przez dwa dni szwendania się po jego zakamarkach, włażenia w każdą możliwą dziurę i eksplorowania okolic, śmiało mogę powiedzieć- Tarnów wart jest odwiedzenia! Znalazłam tu wszystko, co najbardziej lubię w podróżach- nieoczywiste miejskie historie, dobre jedzenie, pachnącą kawę, mocne wino, fajnych ludzi, kolorowe posadzki, wąskie uliczki, obdrapane kamienice i streetartowe ściany. Tarnów reklamuje się jako miasto, które można poznać w 330 minut. Nie wierzcie w to- do odkrycia uroków tego miejsca potrzeba znacznie więcej czasu. 

niedziela, listopada 05, 2017

Szwajcaria na talerzu, czyli co warto zjeść w Szwajcarii?

Szwajcaria na talerzu, czyli co warto zjeść w Szwajcarii?


Smaki Szwajcarii to aromatyczna mieszanka potraw i przysmaków, które zaczerpnięto z najlepszych tradycji kulinarnych kuchni francuskich, niemieckich i włoskich. Aromat serów miesza się tu ze słodyczą czekolady, a wysoka kaloryczność placków ziemniaczanych jest spalana przez właściwości zdrowotne lokalnego wina. Mimo, że stołowanie się w szwajcarskich restauracjach może wyczyścić nam konto bankowe do zera, warto podjąć to ryzyko i rozkoszować się szwajcarską kuchnią. Przez kilka dni spędzonych w Szwajcarii udało mi się poznać kilka topowych smaków, do których skosztowania gorąco Was zachęcam! 

Co warto zejść w Szwajcarii? Topowe potrawy i smaki Szwajcarii


1. Founde- To zdecydowanie najbardziej rozsławiona w świecie szwajcarska potrawa. W dawnych czas był to tradycyjny, zimowy posiłek górali alpejskich. Founde to roztopiona mieszanka szwajcarskich serów, podlana winem. Dodatkami są czerstwy chleb i ziemniaki, które macza się w tej bulgocącej, serowej masie. Founde uważane jest nie tylko za topową, szwajcarską potrawę ale również za rytuał dzielenia się jedzeniem z przyjaciółmi oraz rodziną.  W okresie świąt Bożego Narodzenia na szwajcarskich stołach ląduje Founde chinoise- mięsna odmiana, w której zamiast topić ser, wrzuca się kawałki mięsa na rozgrzany olej. 

Serowe founde, Szwajcaria  
Serowe founde, Szwajcaria
2. Rösti- Bardzo sycące i mega kaloryczne danie, bardzo popularne w kantonie Wallis. Rösti to rodzaj placka ziemniaczanego. Grubo starte ziemniaki smaży się na maśle, z dodatkiem sera, kiełbasy czy jajka i zapieka pod kolejną, duużą ilością sera. Pyszne to bardzo! Takie tłuściutkie i ciężkie dania to moja ulubiona gastro propozycja, także czułam się jak w kulinarnym raju! Jak dla mnie -obowiązkowo do spróbowania! 

Rösti, Kanton Wallis 
3. Ser Szwajcarski- Serów Szwajcaria ma ilości przeogromne. Praktycznie każda gmina, w każdym kantonie produkuje swój ser. Najbardziej znane sery szwajcarskie, które koniecznie należy spróbować to:Appenzeller - twardy ser produkowany z krowiego mleka. W procesie produkcji używa się solanki ziołowej i czasem wina. Ser ten tak nieludzko śmierdzi, że jak otworzyliśmy go w pociągu, to czuć chyba było w każdym wagonie i całej Szwajcarii. Ale jest też nieludzko pyszny:). Ementaler -Ser, który ma dość słodkawy, orzechowy smaku. I posiada słynne, szwajcarskiej dziury:) Gruyère - Ser dojrzewający, pochodzący z miejscowości Gruyère. Stanowi prawdziwą wizytówkę Szwajcarii. Kanapka z tym serem jedzona na górskim szlaku, z widokiem na Matterhorn, to chyba mój najlepszy posiłek szwajcarski:) 

Sery szwajcarskie
Szwajcarskie sery  
4. Szwajcarska czekolada- Podobno przeciętny Szwajcar zjada rocznie ok 13 kg czekolady. Patrząc na ich gibkie i smukłe sylwetki, umiłowanie do sportu oraz zdrowego jedzenia, aż ciężko mi w to uwierzyć. Niemniej nie ma się co sprzeczać- szwajcarska czekolada nie ma sobie równych (Droga Belgio, serdecznie przepraszam!) Pierwsza fabryka czekolady w Szwajcarii ruszyła już w 1819 roku. Najbardziej topowe marki czekoladowe to Toblerone, Ovomaltine i Lindt. Zaprawdę powiadam Was- Nic tak nie poprawia człowiekowi radości życia, jak mały trójkącik czekoladowy z żółtego opakowania Toblerone..:) 

Szwajcarska czekolada Toblerone 
Sklep Lindt w Zermatt, Szwajcaria 
Sklep Lindt w Zermatt, Szwajcaria 
5. Napój Rivella- Napój szwajcarski, który produkowany jest z........serwatki. Mętny płyn seropochodny w butelce ? Fuj? Nic bardziej mylnego! Rivella to pyszny napój gazowany, który stał się  zdrową odpowiedzią Szwajcarów na wyżerającą dziury w żołądku Coca-Colę. Od przeszło 60 lat to narodowy napój Szwajcarii. Można go znaleźć w różnych smakach: od oryginalnego wg starej receptury (w czerwonej butelce), przez zieloną herbatę (zielona butelka) aż do bezcukrowej wersji fit  (niebieska butelka). 


Napój Rivella, Szwajcaria 
6. Raclette- Kolejna tradycyjna, "serowa" potrawa szwajcarska to Raclette. Roztopiony ser typu Raclette podaje się zazwyczaj z ziemniakami w mundurkach, marynowaną cebulką, piklami lub szynką. Domową wersję Raclette zaserwowała mi w Bazylei Ewa, kiedy po 12 godzinach w pociągu, pojawiłam się głodna i zmęczona w progu jej mieszkania:) Dobre towarzystwo i babskie plotki jako dodatek, idealnie dopełniły aromat i smak tego dania:) 

Raclette, Szwajcaria 
7. Tradycyjny chleb z kantonu Wallis- U stóp Matterhornu, od stuleci produkuje się tradycyjny chleb żytni na zakwasie nazywany "chlebem ubogich". W skład wchodzi żyto, sól i woda. Idealna równowaga mikrobiologiczna nadaje kwasowi ciasto i bardzo długą żywotność chleba (nawet kilka miesięcy). Ciężko się go kroi, jeszcze gorzej gryzie:) W piekarniach można znaleźć też wersję z orzechami oraz suszonymi owocami. 

Tradycyjny chleb z kantonu Wallis 

wtorek, października 24, 2017

Szwajcaria-mały kraj wielkich cudów

Szwajcaria-mały kraj wielkich cudów


Przyjemny ucisk w żołądku, niezdrowe pąsy na policzkach, przyspieszony rytm serca i te wszystkie motyle latające w środku....Nie, to nie opis frywolnych harców Christiana Grey'a, a reakcja mojego organizmu, kiedy spełniam swoje podróżnicze marzenia:) Stojąc nad jeziorem Riffelsee i patrząc na tonący w chmurach Matterhorn musiałam raz po raz szczypnąć się w ramię, bo miałam wrażenie, że to wszystko nie dzieje się naprawdę! Szwajcaria i najsłynniejsza góra świata były na mojej liście miejsc do odwiedzenia, odkąd zaczęłam wodzić palcem po mapie.....czyli właściwie od urodzenia:) Marzyły mi się fioletowe krowy na łące, doktor z alpejskiej wioski i jodłowanie w filcowych spodniach. Tej jesieni udało się! Dotarłam do Zermatt- małej wioski w szwajcarskim kantonie Wallis u stóp Matterhorn. Mimo, że nie było ani krowy, ani doktora, ani jodłowania, a do domu wróciłam totalnie spłukana- czuję się prawdziwą szczęściarą:) Szwajcaria urzekła mnie nie tylko pocztówkowymi widokami ale też swoją specyficzną atmosferą, historią, kuchnią i ludźmi. 
Zapraszam Was na krótki dekalog szwajcarski w którym dowiecie się o niezwykłości tego kraju. 

poniedziałek, października 09, 2017

Szwajcarskie Alpy w 50 zdjęciach

Szwajcarskie Alpy w 50 zdjęciach

Alpy w jesiennych barwach i bryła Matterhorn-u zatopiona we mgle, były moim sennym, górskim marzeniem odkąd pamiętam. Nie sposób zliczyć ilości scrollowanych do kawy stron internetowych, z obrazkiem szwajcarskiej "góry gór". Matterhorn zdobił wszystkie moje tapety- zarówno w kompie jak i telefonie. Marzyłam o zobaczeniu tej ogromnej czekoladki Toblerone na żywo i proszę bardzo- spełniło się!! Prawie jak w książkach Coelho:) O ile na co dzień nie potrafię zamilknąć nawet na sekundę, tak uwierzcie mi- widoki, które towarzyszyły nam przez dwa dni górskich wędrówek, wbijały mnie w niemą zadumę. Nie potrafię opisać uczucia, które towarzyszy człowiekowi, kiedy spełnia swoje marzenia. Chyba nawet uroniłam malusieńką łzę wzruszenia i niedowierzania, konsumując przy tym kanapkę ze śmierdzącym, szwajcarskim serem. Więcej o Szwajcarii i samym Matterhornie napiszę Wam już wkrótce, a dziś zabieram Was na wycieczkę śladami 50-ciu kadrów z Alp Szwajcarskich! 

niedziela, września 03, 2017

Co warto zobaczyć, zjeść i czego doświadczyć w Holandii?

Co warto zobaczyć, zjeść i czego doświadczyć w Holandii?


W dzieciństwie zawsze myślałam, że w kraju chodaka i kolorowych tulipanów jest po prostu nudno. Płasko, depresyjnie i zwyczajnie nieciekawie. No ale jak się wtedy czytało książki o Australii i Himalajach, to co się dziwić?:) Holandię miałam okazję odwiedzić dwukrotnie. Każda z tych wizyt była kompletnie nieplanowana ale każda pokazała mi, jak fajne mogą być Niderlandy. Zaiste, jest coś intrygującego w tym niepozornym kraju, wciśniętym między Niemcy, a Belgię. Za każdym razem odkrywałam coraz to interesujące miejsca i ciekawostki, które tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie taki Latający Holender nudny, jak go malują! Co warto zobaczyć, co warto zjeść i czego doświadczyć w Holandii? Moja subiektywna lista holenderskich hitów poniżej. 
Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger