Popularne posty

sobota, czerwca 02, 2018

Kalimera Ateny! 10 rzeczy, które koniecznie zrób w Atenach!

Kalimera Ateny! 10 rzeczy, które koniecznie zrób w Atenach!



Z czym kojarzy się Grecja? Z palącym słońcem, z turkusowym morzem, z wilgotną skórą pachnącą słoną wodą, z dojrzałymi owocami, których sok kapie nam po palcach podczas jedzenia. Mnie kojarzy się również z nauczycielem historii, który tak mnie maglował na temat Akropolu i greckich bogów, że na bardzo długi czas zniechęcił mnie do wizyty w tym kraju:) Na szczęście, człowiek z wiekiem mądrzeje i to, co w głowie młodej i zbuntowanej nastolatki było nudne i nieprzydatne, w dorosłym życiu zaczęło bardzo interesować. Kiedy przypadkowo trafiłam na tanie bilety do Aten, pomyślałam, że pojadę i poprawię swoje marne oceny z historii starożytnej:) 


Nie bez powodu określenie "chaos" to słowo-klucz w greckiej mitologii. Nie tylko pierwsi bogowie powstali z chaosu, ale mam wrażenie, że Ateny również:) To miasto, w którym pozornie nic do siebie nie pasuje. Współczesny smog i hałas odbijają się od starożytnych murów Akropolu, a ciasne uliczki w dzielnicy Plaka sąsiadują z przygnębiającymi blokowiskami. Ateny często nazywane są betonową dżunglą. Dasz się zaprosić na spacer ze mną po tej dżungli, w której kiedyś narodziła się demokracja, filozofia i poezja? 

niedziela, marca 18, 2018

Jak ugryźć włoską Kampanię? 10 sprawdzonych pomysłów!

Jak ugryźć włoską Kampanię? 10 sprawdzonych pomysłów!


Kiedy już przeszły mi mdłości wynikające z szybkiej jazdy ostrymi zakrętami i opanowałam panikę wynikającą z faktu, że jednak nie będę spała w Positano, tylko w wiosce oddalonej o kilka sporych kilometrów od miasta, nabrałam powietrza w płuca i powoli otworzyłam oczy. Najpierw zobaczyłam intensywny turkus Morza Tyrreńskiego, którego spienione fale rozbijały się o skaliste wybrzeże. Potem dostrzegłam kolorowe domy, które kurczowo przyczepione do stromych stoków zdawały się zaprzeczać wszelkim prawom budowlanym. Jakim cudem ktoś zbudował dom w pionowej skale? Jak wytyczono w tych stromiznach drogę? - Te myśli przelatywały mi przez głowę, kiedy raz po raz zadzierałam ją wysoko ku niebu, szukając odpowiedzi. A jak zobaczyłam promienie słońca odbijające się w zboczach gór, a potem mój lokalny autobus wijący się jak wąż na zakrętach, pomyślałam, że chyba tutaj Tolkien szukał inspiracji do tworzenia swojego Minas Tirith. Ten krajobraz jest żywcem wyjęty z innego świata. Drodzy Państwo, poznajcie Wybrzeże Amalfitańskie- miejsce cudów i dziwów włoskiej Kampanii. 

niedziela, marca 04, 2018

Neapol- najbardziej rozkrzyczane miasto Włoch

Neapol- najbardziej rozkrzyczane miasto Włoch


Mówi się, że Neapol działa na człowieka, na trzy sposoby: można go zobaczyć i umrzeć, można też znienawidzić z całego serca albo zakochać się w nim na całe życie. Położone u stóp wulkanu Wezuwiusz miasto, pełne jest kontrastów, tonie w ulicznej wrzawie, kakofonii dźwięków i wyrazistych zapachach. Na mnie podziałał od pierwszej sekundy, kiedy gubiąc się w ciasnych uliczkach szukałam swojego hostelu. Uwiódł mnie Neapol w iście włoskim stylu. Oczarował tym swoim chaosem, hałasem trąbiących klaksonów i wonią świeżego prania pomieszaną z fetorem śmieci, która wypełniała wszystkie zakamarki w mieście. Goethe pisał, że "wybacza wszystkim, którzy w Neapolu odchodzą od zmysłów".  Co sprawia, że Neapol tak działa na człowieka? Co warto zrobić w stolicy Kampanii i najbardziej rozkrzyczanym mieście we Włoszech? O tym poniżej. 

środa, lutego 14, 2018

Gdzie jest najlepsza gastrofaza? Tylko we Lwowie!

Gdzie jest najlepsza gastrofaza? Tylko we Lwowie!


Zaprawdę powiadam Wam- ciężko jest być głodnym we Lwowie. Ogrom miejscówek, które dobrze nas nakarmią oraz napoją sprawia, że człowiek musi czasem wybrać między zwiedzaniem zabytków, a kompulsywnym wrzucaniem lwowskich pyszności do brzuszka:) Lwów pachnie kawą, smakuje czekoladą i testuje na nas kresowe specjały. Po dwóch dniach nie wiedziałam już, czy pierogi popić piwem czy zagryźć jabłkowym strudlem, a może barszcz ukraiński doprawić nalewką. Jedno jest pewne-jeśli chcecie dobrze zjeść to tylko we Lwowie! 

czwartek, stycznia 18, 2018

Lwów- jedź i po prostu Lviv it!

Lwów- jedź i po prostu Lviv it!


Ciężko jest stwierdzić, w którym momencie Lwów wwierca się człowiekowi w mózg tak bardzo, że nim jeszcze się wyjedzie z Lwowa, już chce się do niego wracać. Magia Kresów działa chyba na każdego - labirynty ulic na starówce, kamienice pełne historii, pyszne jedzenie i aromatyczna kawa to zaledwie niewielki procent tego, co zastaniemy w tym mieście. Jesienny wyjazd był moją drugą wizytą na lwowskich ziemiach. Pierwszej nie za bardzo pamiętam, gdyż nadarzyła się przy okazji kursu pilota wycieczek, a wtedy bardziej kontemplowałam urodę męskiej części kursantów, aniżeli zabytków (ech, te młodzieńcze burze hormonów). Teraz odwiedziłam Lwów w pełni świadoma jego potencjału  i z otwartymi nań oczami. Co ciekawego udało mi się zobaczyć i co gorąco Wam polecam? O tym słów kilka poniżej. 

Najciekawsze miejsca i doświadczenia we Lwowie 


1.  Bukiniści- Jakże ja uwielbiam takie miejsca! Targi i bazary, gdzie można nabyć dosłownie wszystko- od jedzenia po starocie i ludzkie organy odwiedzam wszędzie, gdzie tylko mogę. Niezmiennie fascynuje mnie co ludzie gromadzą w domach i jakie historie kryją za sprzedawanymi przedmiotami. We Lwowie przy pomniku Iwana Fidorowa, na tyłach kościoła Dominikanów, codziennie zbierają się bukiniści, którzy sprzedają książki, monety, stare pocztówki i czasopisma. Istna gratka dla fanów antyków. Moi towarzysze nabyli modlitewnik sprzed 1900 roku za szaloną cenę 5 PLN. Warto jednak zachować umiar w kupowaniu, gdyż przy dużej ilości wywożonych przedmiotów, można zostać poproszonym podczas kontroli granicznej o ich zwrot. Niemniej  buszujcie do woli, bo samo grzebanie w starociach jest nie lada frajdą:) 

Bukiniści we Lwowie, Ukraina 
Bukiniści we Lwowie, Ukraina 
Bukiniści we Lwowie, Ukraina 
Bukiniści we Lwowie, Ukraina 
Bukiniści we Lwowie, Ukraina 

Bukiniści we Lwowie, Ukraina 

2. Podwórze Porzuconych Zabawek (Dwir Zagublenyh Igraszok)- Znajdujący się przy ulicy  Kniazia Lwa 3 zaułek jest wprost idealnym podkładem do horrorów o nawiedzonych miejscach. Porzucone tutaj zabawki są tak dziwnie przerażające, że robiąc im zdjęcia miałam wrażenie, iż zaraz w oknie pojawi się mały chłopczyk, który będzie szeptał I see dead people, a któraś z zabawek zacznie odwracać do mnie głowę i mrugać:) Niepokojącą atmosferę podkręcały nieludzko padający deszcz i lodowaty wiatr. Ktoś, kto wpadł na pomysł tego miejsca, musi bankowo mieć swoją dark side:) 

Podwórze Porzuconych Zabawek (Dwir Zagublenyh Igraszok), Lwów 
Podwórze Porzuconych Zabawek (Dwir Zagublenyh Igraszok), Lwów 
Podwórze Porzuconych Zabawek (Dwir Zagublenyh Igraszok), Lwów  
Podwórze Porzuconych Zabawek (Dwir Zagublenyh Igraszok), Lwów 
Podwórze Porzuconych Zabawek (Dwir Zagublenyh Igraszok), Lwów 
3. Autobusy i tramwaje lwowskie- O Panie, to jest dopiero przygoda! Koniecznie, ale to koniecznie należy przejechać się tramwajem we Lwowie. Bilet kosztuje ok 60 groszy, a wrażenia-absolutnie bezcenne. Jako socjolog z wykształcenia byłam zafascynowana tworzeniem się mikrospołeczności kolejkowych w tramwajach. Przywódcą był zawsze ten, kto stał najbliżej okienka motorniczego. Do niego, przez cały tramwaj podawano z ręki do ręki hrywny, za które kupował bilety, a następnie tą samą drogą przekazywał zakupy wraz z ewentualną resztą. Identyczny los spotykał kogoś, kto stał przy kasowniku, gdyż do niego wędrowały owe bilety do skasowania. A, że same kasowniki stanowią spore wyzwanie logistyczne, rola była zaiste odpowiedzialna. Raz sama dostąpiłam zaszczytu bycia "obsługiwaczem" takiego kasownika. Zajęło mi to wprawdzie całą drogę ale wszyscy w tramwaju byli zadowoleni, to i ja się cieszyłam wraz z nimi :) Totalny must have we Lwowie! :) 

Miejska komunikacja we Lwowie, Ukraina 
Miejska komunikacja we Lwowie, Ukraina 
Miejska komunikacja we Lwowie, Ukraina 

Kasownik w tramwaju we Lwowie, Ukraina 

4. Lwowski streeart- Obczajanie streeartu we Lwowie było dla mnie przeżyciem wspaniałym, gdyż w poszukiwaniu ściennych bohomazów zawsze trafiałam w gratisie na jakieś cudowne posadzki:) Lwów ma to do siebie, że wystarczy uchylić drzwi przypadkowej kamienicy lub wejść do pierwszego lepszego podwórka, a znajduje się prawdziwe skarby! Z dumą muszę przyznać, że moi towarzysze drogi troszku wkręcili się we wspólne poszukiwania streetartowo-posadzkowej działaności w mieście, dzięki czemu trafiliśmy na takie okazy jak poniżej. Kto jeszcze nie lubi sztuki ulicznej, wielce polecam zmienić zdanie, bo to sztuka najfajniejsza w swojej prostocie, a we Lwowie rozwija się całkiem dobrze:) 


Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina 
Streetart we Lwowie, Ukraina
5.  Kamienice i posadzki-  We Lwowie każda kamienica jest intrygująca w swojej urodzie. Mimo, że niektóre są zaniedbane i opuszczone, to i tak zachwycają swoimi misternymi zdobieniami, balkonami i wewnętrznymi dziedzińcami. Historia Lwowa to mieszanka kilku narodowości które ukształtowały architekturę i kulturę tego miasta, więc jest co odkrywać i podziwiać. Za mosiężnymi drzwiami kamienic przenikają się światy Polaków, Ukraińców, Rosjan, Ormian, Niemców i Żydów. Miasto to jeden wielki antykwariat, z którego nie chce się wychodzić. A do tego wszystkiego jeszcze te cudowne klatki schodowe ze skrzypiącymi schodami i kolorowymi posadzkami! Nie było chyba budynku, do którego nie próbowałabym wejść:) Zapuście się w te brukowane ulice i niech historia Lwowa sama Was niesie! 

Lwowskie posadzki, Ukraina 
Lwów, Ukraina 
Lwowskie posadzki, Ukraina 
Lwowskie posadzki, Ukraina 
Lwowskie posadzki, Ukraina 
Lwów, Ukraina 
Lwów, Ukraina 
Lwowskie posadzki, Ukraina  
Lwów, Ukraina  
Lwów, Ukraina 
Lwów, Ukraina 
Lwów, Ukraina  
Lwów, Ukraina  
Lwów, Ukraina  
6. Kasyno Szlacheckie we Lwowie- Zdecydowanie najpięknieszy budynek w całym Lwowie. Moim zdaniem bije na głowę nawet słynną Operę Lwowską. To w tym miejscu bawiła niegdyś cała śmietanka Galicji. Kasyno powstało na wzór klubów, w których przebywać mogli tylko arystokraci. Tutaj balowano, dyskutowano o polityce, wystawiano sztuki teatralne i pito szampana z fontanny (!!). Poszukiwania tego miejsca w deszczu i ogólnych zimkach skończyły się wizytą na komisariacie Policji, gdyż mapa poprowadziła nas pod ten właśnie adres:) Pan policjant nie dał się przekonać, że siedzi w zabytkowym budynku i szczerze mówiąc, nie bardzo wiedział, o co nam chodzi. W drugi dzień poszło nam już lepiej, ale kiedy chcieliśmy wejść do Kasyna, zostaliśmy odprawieni przez pana ciecia, który nie chciał nas wpuścić do środka. Ponieważ jestem typem walecznym i nie poddaję się tak łatwo, musiałam troszku pomęczyć panu cieciowi bułę oraz wymienić kilka polsko-ukraińskich tulasków. Pan wpuścił nas dosłownie na 5 minut, a potem kazał opuścić budynek. Mimo, że krótko to i tak było pięeeeeeknie ! 

Kasyno Szlacheckie we Lwowie
Kasyno Szlacheckie we Lwowie 
Kasyno Szlacheckie we Lwowie

7.  Rynek Starego Miasta i Ratusz- Sercem miasta jest Rynek, którego otacza 45 przepięknych kamienic, cztery studnie- fontanny, a całość wieńczy sporych rozmiarów Ratusz. W tym miejscu znajdziecie najlepsze miejscówki na kawę i piwo, posłuchacie hejnału granego z ratuszowego okna w  pokoju 101, a dla tężyzny fizycznej, pokonacie 350 schodów aby wspiąć się na 65 -metrową wieżę widokową w Ratuszu. Każdy zakątek na Rynku kryje w sobie echa dawnej świetności miasta. Niemal słychać odgłosy defilad Józefa Piłsudskiego, a w budynku starej apteki jakby czuć zapachy dochodzące z dawnego laboratorium alchemicznego. Po lwowskim rynku można spacerować bez przerwy i za każdym razem coś innego zwróci naszą uwagę- jak nie portal drzwi, to stare szyldy sklepowe, albo intensywność kawy w którejś z licznych kawiarni.


Widok z wieży widokowej Ratusza we Lwowie 
Widok z wieży widokowej Ratusza we Lwowie
Rynek we Lwowie, Ukraina 
Widok z Domu Legend we Lwowie, Ukraina 
Rynek we Lwowie, Ukraina 

8. Cmenarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich- Cmentarz Łyczakowski to jeden z najważniejszych cmentarzy polskich oraz jedna z najstarszych nekropolii w Europie. Na obszarze 42 hektarów znajduje się przeszło siedem tysięcy zabytkowych grobowców i posągów. Wśród nich znajdziemy groby Polaków zasłużonych dla polskiej kultury i nauki jak Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska czy Stefan Banach. Częścią nekropolii łyczakowskiej jest Cmentarz Orląt Lwowskich, na którym spoczywają polegli w walkach polsko-ukraińskich o Lwów. Do roku 1971 cmentarz dewastowano, grabiono, aż ostatecznie zrównano z ziemią. Dopiero po 1989 roku odbudowano zniszczenia. Rzędy białych krzyży ciągnących się po horyzont robią raczej przygnębiające wrażenie i wprawiają w niemałą zadumę nad historią ludzi, którzy "polegli abyśmy żyli wolni".

Cmentarz Łyczakowski, Lwów
Cmentarz Łyczakowski, Lwów 
Cmentarz Łyczakowski, Lwów
Cmentarz Łyczakowski, Lwów 
Cmentarz Łyczakowski, Lwów
Cmentarz Łyczakowski, Lwów
Cmentarz Orląt Lwowskich, Lwów

9. Katedra Ormiańska- Lwów zdecydowanie świątyniami kościelnymi stoi. Ciekawostką jest, że w okresie międzywojennym Lwów był obok Rzymu jedynym miastem, gdzie działały jednocześnie trzy arcybiskubstwa- rzymskokatolickie, greckokatolickie i ormiańskie. I świątynie tego ostatniego koniecznie trzeba odwiedzić! Z zewnątrz niepozorna, wewnątrz powoduje prawdziwy opad szczęki. Ormianie przybyli do Lwowa z Ani- dawnej stolicy Armenii i na wzór katedry w Ani, zbudowali tę tutaj, we Lwowie. Malowidła, freski i kolorowe mozaiki są tak zjawiskowe, że nawet pisanie o tym, że są piękne trąci totalnym banałem:) Trzeba przekonać się samemu, jak bardzo nasza dusza jest wrażliwa na sztukę sakralną. Moja była dotknięta absolutem:)

Katedra Ormiańska, Lwów
Katedra Ormiańska, Lwów
Katedra Ormiańska, Lwów
Okolice Katedry Ormiańskiej, Lwów
Okolice Katedry Ormiańskiej, Lwów

10.  Granica, transport i hrywna czyli  ukraińskie mecyje- Lwów oczaruje Was na pewno. Jak nie swoją historią, to mieszczańską atmosferą. Jak nie atmosferą to pyszną kuchnią i mocną kawą. Jedno jest pewne- jak już raz tu przyjedziecie będziecie chcieli wracać -chociażby po smaki i zapachy, które opiszę Wam w kolejnym poście:) Zanim jednak wybierzcie się do Lwowa, rozważcie sposób, w jaki się tam dostaniecie, bo historie o kolejkach na granicy bynajmniej nie są wyssane z palca:) Mimo, że jechałam autobusem rejsowym, to i tak zaliczyłam pobudkę w środku nocy i koczowanie w budynku Straży Granicznej przez 2 godziny. Jak dostać się do Lwowa? Można jak ja, autobusem rejsowym z Krakowa (nocna jazda ok 6h) lub pociągiem nocnym PKP Intercity bezpośrednio z  Krakowa, Wrocławia, Rzeszowa i Warszawy. Ostatnio bardzo popularną formą dojazdu do Lwowa jest własne auto, które zostawia się na strzeżonym parkingu przy granicy w Medyce, a następnie jedzie marszrutką z pobliskiego dworca. Bilet kupuje się w kasie, a  czas przejazdu to ok 2 godzin. Skoro mowa o płaceniu, to taka mała wskazówka odnośnie kursu hrywny (UAH). Absolutnie nie wymieniajmy pieniędzy w Polsce, tylko na miejscu! Wiem, co mówię, gdyż dopiero we lwowskim kantorze odkryłam, jak bardzo dałam się zrobić w konia, we własnym kraju:):):) A poza tym to jedźcie i dajcie się poderwać temu miastu! Gwarantuję, że będzie to Wasza najlepsza randka w ciemno ever :)

Lwów, Ukraina 
Lwów, Ukraina 
Lwów, Ukraina 
Lwów, Ukraina
Lwów, Ukraina
Lwów, Ukraina






Copyright © 2016 W 10 inspiracji dookoła świata , Blogger